DYSPOZYTOR, DYSPOZYTURA – TE SŁOWA MOGĄ DLA CZĘŚCI CZYTELNIKÓW BRZMIEĆ OBCO…

Dyspozytor to osoba kierująca przebiegiem określonych działań. Na kolei jest to ruch pociągów, który monitorujemy przez całą dobę i natychmiast reagujemy na nietypowe sytuacje. Ja, pracując w krakowskiej ekspozyturze, zajmuję się tym na terenie podlegającym Zakładowi Południowemu PKP Intercity. Kiedy zdarzają się wypadki, uszkodzenia sieci trakcyjnej czy usterki taboru, naszym najważniejszym zadaniem jest zminimalizowanie utrudnień dla podróżnych oraz umożliwienie im jak najszybszego dotarcia do stacji docelowej. Często dyspozyturę nazywamy centrum dowodzenia. Jednak nie o rządzenie tutaj chodzi, ale o ścisłą współpracę wszystkich osób biorących udział w procesie przewozów podróżnych. Musimy być w stałym kontakcie z różnymi pracownikami kolei – przede wszystkim z drużynami konduktorskimi, od których zazwyczaj w pierwszej kolejności dowiadujemy się o zdarzeniu, oraz z zarządcą infrastruktury, innymi przewoźnikami, ekspozyturami w innych częściach kraju oraz dyspozytorem zmianowym, który musi wiedzieć, co się dzieje na sieci w całej Polsce.

CZYM RÓŻNI SIĘ PRACA GŁÓWNEGO DYSPOZYTORA OD PRACY DYSPOZYTORA W EKSPOZYTURZE?

Główny dyspozytor koordynuje pracę poszczególnych ekspozytur, a każda z nich jest odpowiedzialna za bieżący nadzór, regulację i koordynację całokształtu pracy związanej z realizacją przewozów w obrębie danego obszaru. W ekspozyturze podejmujemy odpowiednie działania za każdym razem, gdy dojdzie do zdarzenia eksploatacyjno-ruchowego na terenie podlegającym naszemu Zakładowi. Zapewniamy sprawny obieg informacji i niezwłocznie pracujemy nad zmniejszeniem i usunięciem ewentualnych negatywnych skutków zajścia.

JAK WYGLĄDA PANI STANDARDOWA SŁUŻBA?

Ze względu na różnorodność i ogrom nieprzewidywalnych zdarzeń nie można mówić o standardowej służbie, gdyż każda jest inna. Nie ma więc rutyny, chociaż istnieje pewna powtarzalność, a sposób postępowania w danej sytuacji jest określany przez konkretne procedury. Kiedy mamy do czynienia z wypadkiem na szlaku, przede wszystkim musimy błyskawicznie podjąć działania. W pierwszej kolejności zbieramy podstawowe informacje od kierownika pociągu – ilu jest pasażerów, czy są poszkodowani, czy istnieje możliwość bezpiecznego przeprowadzenia osób do pociągów lub autobusów zastępczych. Później wszystko zależy od konkretnej sytuacji i podjętych decyzji. To jasne, że podróżni chcą jak najszybciej dotrzeć do celu, i to staramy się zapewnić.

JAKIE CECHY CHARAKTERYZUJĄ DOBREGO DYSPOZYTORA?

Według mnie najważniejsza jest umiejętność podejmowania decyzji pod presją czasu. Nigdy nie mamy pewności, że rzeczywiście dokonujemy najlepszego wyboru – to zweryfikuje dopiero przyszłość – niemniej musimy zdecydować z przekonaniem, że to najlepsze rozwiązanie w danym momencie. Kolejne ważne cechy to opanowanie oraz umiejętność skupienia się i kierowania działaniami w stresie. Na mnie akurat wpływa on motywująco, adrenalina daje mi siłę do działania.

CZY W TYM ZAWODZIE PRACUJE WIĘCEJ MĘŻCZYZN CZY KOBIET?

Zdecydowanie więcej mężczyzn. Być może po części wynika to z faktu, że – podobnie jak wiele innych kolejowych zawodów – jest to praca zmianowa, co bardzo wpływa na organizację życia.

A DLA PANI PRACA ZMIANOWA NIE JEST WADĄ?

Służby w nocy nie należą do najłatwiejszych, ale pracuję na zmiany, odkąd tylko związałam się z koleją. Przez tyle lat organizm się już przyzwyczaił. Uważam, że nie ma lepszego systemu pracy. Owszem, czasem brakuje wolnych weekendów lub świąt, ale za to są dni wolne w środku tygodnia. Wbrew pozorom mam więcej czasu, który mogę poświęcić swojemu synowi.

KIEDY ZACZĘŁA PANI PRACĘ NA KOLEI?

W 2000 roku, gdy zostałam konduktorem. Później byłam też kierownikiem pociągu oraz dyspozytorem drużyn konduktorskich. I to właśnie zdobyte przez lata doświadczenie doprowadziło mnie tu, gdzie teraz jestem, mimo że nie mam wykształcenia kolejowego.

CZY POLECIŁABY PANI PRACĘ DYSPOZYTORA MŁODYM LUDZIOM, KTÓRZY DOPIERO ZASTANAWIAJĄ SIĘ NAD WYBOREM ZAWODU?

Komuś, kto dopiero zaczyna ścieżkę kariery zawodowej – nie. Ale tylko ze względu na brak doświadczenia, które na tym stanowisku jest bardzo istotne, wręcz niezbędne. Nie wykluczam takich osób, zwłaszcza jeżeli mają wiedzę branżową, którą zdobyli we własnym zakresie lub w szkole, i interesuje ich kolej. Uważam jednak, że – przede wszystkim na stanowiskach ruchowych – warto pokonywać kolejne szczeble zawodowej drabinki, właśnie po to, by zdobyć doświadczenie.

CO NAJBARDZIEJ LUBI PANI W TEJ PRACY, A CO BYWA NAJWIĘKSZYM WYZWANIEM?

Z uwagi na nieprzewidywalność praca dyspozytora jest bardzo interesująca. Choć trudnych sytuacji nie brakuje, usłyszenie słów: „Dziękuję, pani dyspozytor” zawsze daje motywację do dalszego działania, a fakt, że można przyczyniać się do rozwiązywania problemów, pozwala mi spełniać się na tym stanowisku. Największym wyzwaniem są zdecydowanie szczyty przewozowe – wakacje, ferie, długie weekendy, festiwale itp. – ale też sytuacje, kiedy np. przy bardzo dużym mrozie zostaje uszkodzona sieć trakcyjna.

JAKIE SĄ PANI SPOSOBY NA RELAKS PO STRESUJĄCEJ SŁUŻBIE?

Czasem odpoczywam bardzo aktywnie, a czasem leniwie. Najlepszym odreagowaniem jest wyjazd, ale nie mam na myśli dalekich zagranicznych podróży, tylko te całkiem bliskie – w polskie góry. Tam wszystko się reguluje, zmęczenie fizyczne wypiera psychiczne. Głowa się resetuje, wszystkie emocje wracają do normy. Nic tak nie relaksuje jak górski spokój i cisza. Poza tym dużo czytam. Dojeżdżam do pracy 70 kilometrów, więc mam na to sporo czasu. Książkę mam ze sobą właściwie zawsze.