Słysząc hasło „odważne kino artystyczne”, wiele osób dostaje co najmniej gęsiej skórki (i na pewno nie kojarzy go z wakacjami, słońcem, relaksem itd.). Nowym Horyzontom udała się jednak rzecz niezwykła – od 19 lat organizatorzy udowadniają, że można łączyć wysokiej jakości filmy z wakacyjnym odpoczynkiem. Wrocławski festiwal napędza siła różnorodności: w programie znajdziemy zarówno wielkie hity prosto z najważniejszych wydarzeń filmowych na świecie – jak Cannes czy Berlinale – odważne eksperymenty młodych twórców, jak i tytuły, które zgrabnie łączą artystycznego ducha z energią rodem z blockbusterów. Nowe Horyzonty to więcej – kino jest punktem wyjścia dla spotkań, wystaw i innych działań związanych ze sztuką. Z kolei wśród gości nie zabraknie gwiazd światowego formatu. Stolicę Dolnego Śląska odwiedzili dotychczas m.in. Agnès Varda, Nanni Moretti, Terry Gilliam czy Peter Greenaway.

Przestrzeń po horyzont

Dziewięć sal kinowych w samym sercu miasta, dookoła muzea, galerie, puby, restauracje i najważniejsze zabytki. Do tego rozbudowana baza noclegowa, świetna komunikacja miejska i samochody, skutery czy hulajnogi elektryczne oraz rowery miejskie do wypożyczenia na terenie całego Wrocławia. Przez 11 dni można codziennie wybrać się na obiad do innego miejsca, np. na terenie zjawiskowej Dzielnicy Czterech Wyznań, tuż obok wrocławskiego rynku. Dla tych, którzy chcą spróbować nowych smaków, ale nie mają ochoty krążyć po mieście, na czas tego święta kinematografii otwiera się jeden z największych klubów festiwalowych w Polsce – Arsenał. Ta perła XV-wiecznej architektury na co dzień funkcjonuje jako oddział Muzeum Miejskiego, jednak w trakcie Nowych Horyzontów zamienia się w przestrzeń do relaksu, gdzie można dobrze zjeść w strefie food trucków, a wieczorami odpoczywać w strefie chill outu lub bawić się przy DJ setach (wszystko na świeżym powietrzu). Głodni innych rodzajów sztuki znajdą coś dla siebie w galerii Studio BWA, zlokalizowanej w artystycznym podwórku przy ul. Ruskiej („małym Berlinie” Wrocławia), lub Wrocławskim Teatrze Współczesnym, gdzie będzie okazja zobaczyć teatralną adaptację słynnej „Magnolii” Paula Thomasa Andersona, wyreżyserowaną przez Krzysztofa Skoniecznego, autora serialu „Ślepnąc od świateł”.

Filmowa uczta

W programie tegorocznego festiwalu pojawią się tytuły, które doskonale współgrają z wakacyjną atmosferą. Taki jest choćby „The Beach Bum” – nowy film Harmony’ego Korine’a, autora głośnego „Spring Breakers”. Tym razem Korine zaprasza na niekończącą się imprezę z udziałem Matthew McConaugheya. Oto hollywoodzki gwiazdor po mistrzowsku gra ze swym wizerunkiem, wcielając się w Moondoga – hedonistę, który rzuca się w wir szaleństwa „wiecznych wakacji”. W tym zestawie znajdzie się też znakomity „Mid90s” – słodko-gorzki, igrający z naszą nostalgią za latami dziewięćdziesiątymi film Jonaha Hilla (reżyserski debiut aktora znanego m.in. z „Wilka z Wall Street”), przyjęty gorącym aplauzem na festiwalu w Berlinie. Miłośników słonecznych Włoch ucieszy specjalny seans wersji reżyserskiej filmu „Oni” – ekstrawaganckiego i drapieżnego dzieła Paola Sorrentina, nagrodzonego Oscarem za „Wielkie piękno”.
Widzowie będą mieli okazję zobaczyć m.in. nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem (Grand Jury Prize) „Dzięki Bogu” („Grâce à Dieu”) – najnowszy film François Ozona, który zelektryzował publiczność Berlinale. W programie znajdą się także nowe produkcje Petera Stricklanda – „In Fabric”, rewelacja festiwalu w Toronto, Markusa Schleinzera – „Angelo”, olśniewająca wizualnie historia czarnoskórego niewolnika, który jako chłopiec trafił na salony XVIII-wiecznego Wiednia, Neila Jordana – „Greta”, ekstrawagancki i prowokacyjny thriller, w którym obserwujemy historię tajemniczej wdowy (fenomenalna Isabelle Huppert) manipulującej życiem napotkanej dziewczyny (Chloë Grace Moretz), oraz zadziwiający film Bi Gana – „Długa podróż dnia ku nocy” („Long Day’s Journey into Night”), który nieoczekiwanie okazał się wielkim komercyjnym hitem, bijąc w Chinach na głowę nawet „Avengersów”.

Sztuka zza oceanu

W tym roku szczególną pozycję zajmą filmy z Argentyny. Wśród nich m.in. epicki i ironiczny „La Flor” Mariana Llinása, przewrotny „La Quietud” – najnowsza produkcja Pabla Trapera, autora nagrodzonego w Wenecji „El Clan”, czy wyreżyserowany przez Benjamina Naishtata „Rojo”, w którym poznajemy zjawisko desaparecidos – falę tajemniczych zaginięć w Argentynie lat 70. XX wieku.

Polskie akcenty

Wielkim wydarzeniem festiwalu będzie polska premiera najnowszego filmu Xawerego Żuławskiego (autora głośnej „Wojny polsko-ruskiej”), przygotowanego na podstawie scenariusza jego ojca, Andrzeja. „Mowa ptaków” to niecodzienny, odważny projekt, w którym zobaczymy plejadę polskich gwiazd w zaskakujących rolach. Wśród nich m.in. Sebastian Fabijański, Daniel Olbrychski, Marta Żmuda-Trzebiatowska, Borys Szyc czy Marcin i Rafał Mroczkowie. Poza premierą „Mowy ptaków” w programie znajdą się także specjalne festiwalowe pokazy wspomnianej „Wojny polsko-ruskiej” Xawerego Żuławskiego, a także kultowych: „Opętania”, „Diabła” i „Najważniejsze to kochać” Andrzeja Żuławskiego.