JAKA BYŁA WASZA DROGA DO TRIATHLONU?

Łukasz Wietecki: Kiedyś w ogóle o nim nie myślałem i skupiałem się na bieganiu. Zacząłem trenować triathlon w 2013 roku, z myślą o kwalifikacji na igrzyska w Rio. Jednak dwa lata przed imprezą okazało się, że w grupie osób słabowidzących i niewidomych paratriathlonu nie będzie. Dlatego wtedy postawiłem na bieganie.

Tomasz Domagała: Ja zaczynałem od pływania, a potem przeszedłem na kolarstwo. Ci, którzy znali mnie z tych dyscyplin, polecali wzięcie udziału w triathlonie, ale początkowo nie byłem chętny. Dopiero kiedy dowiedziałem się, że w Poznaniu jest organizowany triathlon, wystartowałem na połowie dystansu (1,9 km pływania, 90 km jazdy rowerem, 21 km biegu – przyp. red.) i mi się spodobało.

Ł.W.: Nasza wspólna przygoda zaczęła się właśnie od triathlonu w poznańskim Cityzen, gdzie trenuję do dziś. A dokładniej od imprezy Poznań Indoor Triathlon w 2014 roku.

CZY RZECZYWIŚCIE JEST TAK, ŻE DYSCYPLINA, Z KTÓREJ SIĘ WYWODZICIE, JEST WASZĄ NAJMOCNIEJSZĄ STRONĄ W TRIATHLONIE?

T.D.: Tak, bo jednak człowiek lubi to, w czym jest dobry. Ale lubić można jedno, a trenować należy dyscypliny, w których jest się gorszym.

JAK WYGLĄDA WASZA OBECNA SYTUACJA W KWALIFIKACJACH DO IGRZYSK?

T.D.: Obecnie zajmujemy piętnaste miejsce w klasyfikacji, ale mamy duże szanse na to, by się dostać, bo ostatecznie liczą się trzy najlepsze wyniki w kwalifikacjach. Zaczęliśmy od Tokio, była to próba przedolimpijska. Zajęliśmy wtedy siódme miejsce, ale naszym głównym celem było zapoznanie się z warunkami panującymi w Japonii. Zaskoczyła nas pogoda, było parno i duszno. Później przyszedł czas na mistrzostwa świata w Szwajcarii – to był chyba nasz najgorszy występ w karierze, skończyliśmy na dwunastym miejscu. Na kolejnym, w Walencji, było lepiej, zajęliśmy siódme miejsce i czołówka była dużo bliżej. Od ostatnich zawodów w tym roku oczekiwaliśmy więcej, ale w Turcji na kilka kilometrów przed strefą zmian złapaliśmy gumę, co uniemożliwiło dalszą jazdę.

IGRZYSKA TO WASZ GŁÓWNY CEL NA TEN SEZON?

Ł.W.: Zdecydowanie, a żeby się tam dostać, musimy zaliczyć bardzo dobre starty w 2020 roku, bo dotychczasowe były dość pechowe. Ja mam już za sobą dwukrotny udział w igrzyskach – w Londynie i w Rio, ale jako biegacz, a nie triathlonista. Nie zdobyłem jeszcze medalu, więc olimpiada w Tokio może, ale oczywiście nie musi być ostatnią szansą, by stanąć na podium.

WSPOMNIELIŚCIE O TRUDNEJ POGODZIE W JAPONII AKURAT O TEJ PORZE ROKU, GDY ODBĘDĄ SIĘ IGRZYSKA. CZY JEST SPOSÓB, BY PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA TAKIE WARUNKI?

T.D.: To bardzo trudne. Tokio, które jest przecież ogromnym miastem, w sierpniu wydawało nam się wyludnione – te warunki są uciążliwe nawet dla mieszkańców. Byłem na szkoleniu na temat przygotowania do tej pogody. Niektórzy przyjeżdżają po prostu dużo wcześniej, jednak my nie możemy sobie na to pozwolić.

Ł.W.: Choć ten wcześniejszy wyjazd też może być zdradliwy, bo ciężkimi treningami w tych trudnych warunkach można się bardzo zmęczyć.

T.D.:  Jeśli już się dostaniemy na igrzyska, będziemy się starali wyjechać wcześniej na obóz do miejsca, w którym panują zbliżone warunki atmosferyczne.

TAKIE STARTY WIĄŻĄ SIĘ Z WIELOMA DALEKIMI PODRÓŻAMI. JAK DO NICH PODCHODZICIE?

T.D.: Ja źle znoszę długie, kilkunastogodzinne loty. Męczące są szczególnie przesiadki i dźwiganie bagaży – sama walizka z rowerem waży 30 kilogramów. Czasem zdarza się też nagłe anulowanie transferu z lotniska. Podróże w trakcie zawodów są niekiedy stresujące i męczące.

Ł.W.: Dokładnie – ja lubię wyjechać po sezonie, odpocząć sobie nad morzem. W sezonie startowym nie ma na to czasu i wtedy często wybieram pociąg. Jestem do tego przyzwyczajony właściwie od dziecka, bo dużo podróżowałem koleją z tatą. Jeśli chodzi o dalsze wyjazdy poza Poznań – do rodziny czy na obóz – to mój główny środek transportu. Gdy trenowałem bieganie, prawie co miesiąc miałem zgrupowanie i na każde jeździłem pociągiem – do Lublina, Zakopanego, Szklarskiej Poręby i w wiele innych miejsc.

A ZDARZAŁO SIĘ WAM PODRÓŻOWAĆ POCIĄGIEM Z PRAWIE TRZYMETROWYM ROWEREM?

T.D.: Tak, często, gdy przemieszczamy się po Polsce. W ostatnich latach jest coraz lepiej, bo pojawia się dużo więcej wagonów przystosowanych do przewozu rowerów. Te podróże są po prostu bardzo wygodne, bo możemy dojechać na przykład pod samo lotnisko na Okęciu. Jeśli akurat znajdziemy połączenie, które możemy zgrać z godziną wylotu, to decydujemy się na pociąg.

DZIĘKI SPORTOWEJ PASJI ODWIEDZILIŚCIE JUŻ WIELE MIEJSC NA ŚWIECIE. KTÓRE WAS SZCZEGÓLNIE ZACHWYCIŁO?

T.D.: Na mnie duże wrażenie wywarła organizacja w Japonii. Zawsze ktoś czekał na nas na lotnisku, pomagał w zakupie biletu na autobus, zamówieniu taksówki, podobnie było w hotelu – o nic nie musieliśmy się martwić. Podobało nam się w okolicach Mediolanu, w hotelu nad pięknym jeziorem, wokół którego trenowaliśmy.

Ł.W.: Zachwyciła nas też Australia, to przepiękne miejsce, w Gold Coast czuć było duży luz. Australijczycy są wspaniali, otwarci – w odróżnieniu od Japończyków, którzy są oczywiście niezwykle mili i pomocni, ale bardzo zamknięci i trudno z nimi nawiązać bliższe relacje.

JAKIE MACIE PLANY NA NADCHODZĄCY ROK? CO MUSICIE ZROBIĆ, ŻEBY ZAKWALIFIKOWAĆ SIĘ NA IGRZYSKA?

T.D.: Pierwszy ze startów czeka nas na Tasmanii, w Australii. Stamtąd będziemy chcieli jechać na zawody do Abu Zabi. Jednak najważniejsza rywalizacja przed igrzyskami to mistrzostwa świata w Mediolanie na początku maja. Później jeszcze zawody w Jokohamie – liczymy na to, że wtedy już zapewnimy sobie udział w igrzyskach. Musimy dać z siebie wszystko.

Łukasz Wietecki (paratriathlonista) i Tomasz Domagała (przewodnik) wspólnie trenują od 2014 roku.
Zdobyli srebro oraz dwa brązowe medale mistrzostw Europy, a także brązowy medal mistrzostw świata. Ich najważniejszym celem na 2020 rok jest kwalifikacja na igrzyska w Tokio.
Najważniejsze osiągnięcia:
• mistrzostwa Europy Geneva 2015 – brązowy medal
• mistrzostwa świata Chicago 2015 – brązowy medal
• mistrzostwa Europy Kitzbuhel 2017 – brązowy medal
• mistrzostwa Europy Tartu 2018 – srebrny medal
CZY WIESZ,ŻE …

Wybrane pociągi PKP Intercity są dostosowane do potrzeb osób z różnymi niepełnosprawnościami, także niewidomych i słabowidzących. Ułatwieniem są m.in. oznaczenia miejsc w alfabecie Braille’a, można także liczyć na pomoc drużyn konduktorskich. Jeżeli jesteś osobą z niepełnosprawnością i planujesz podróż pociągiem, skontaktuj się z nami. Wszystkie niezbędne informacje uzyskasz:
• na stronie intercity.pl w zakładce „Informacje dla osób z niepełnosprawnością i osób o ograniczonej sprawności ruchowej”,
• pod numerem telefonu infolinii dla osób z niepełnosprawnościami 42 205 45 31 (koszt połączenia zgodny z taryfą operatora),
• w Centrum Obsługi Klienta na dworcu kolejowym.
Jeżeli potrzebujesz pomocy lub asysty, zgłoś swój przejazd minimum 48 godzin przed planowaną podróżą.