Usytuowana na malowniczych wzgórzach nekropolia stała się miejscem pochówku wielu wybitnych ludzi kultury, nauki i polityki, duchownych, działaczy społecznych, żołnierzy i uczestników powstań narodowych. Można odnaleźć tam nagrobki pisarek – Marii Konopnickiej i Gabrieli Zapolskiej, sławnego pianisty i kompozytora Karola Mikulego oraz Władysława Bełzy, autora słynnego wiersza „Kto ty jesteś? Polak mały”. Mimo że losy cmentarza były burzliwe, przetrwał on zawirowania dziejowe i do dziś pozostaje milczącym świadkiem minionych czasów. Jego historia nierozerwalnie splata się z losami wielokulturowego i wielonarodowego Lwowa. Liczne oblicza tego miasta zostały odzwierciedlone w różnorodnych nagrobkach i kaplicach. Nierzadko są to dzieła o wysokiej wartości artystycznej, a umieszczane na nich epitafia, rzeźby i symbole – choć wielu przechodniom mogą wydawać się tajemnicze lub niezrozumiałe – opowiadają koleje życia osób, które same o sobie mówić już nie mogą.

OGRÓD WSPOMNIEŃ

Na Łyczakowie pejzaż i przyroda przeplatają się z pomnikami upamiętniającymi ważne postacie i wydarzenia w dziejach miasta i dawnej Rzeczypospolitej. Rozmieszczenie kwater, architektura funeralna, układ ścieżek, dobór zieleni i ogrodzenie terenu zostały tak zaprojektowane, aby cmentarz tworzył malowniczy, parkowy krajobraz. Nagrobki niektórych zasłużonych ludzi mają formę pomnika, gdyż – ze względu na bieg historii – nie było możliwości godnego upamiętnienia tych osób w przestrzeni miasta. Chodząc między wkomponowanymi w aleje nagrobkami, odnosi się wrażenie, że spaceruje się nie uliczkami cmentarza, lecz niezwykłej galerii sztuki. Mimo wynikających z upływu czasu i działania człowieka zniszczeń nekropolia dotrwała do naszych czasów niemal dokładnie w takim kształcie, jaki nadano jej w XIX wieku.

ODZYSKUJĄC GŁOS

Cmentarz Łyczakowski odgrywał ważną rolę w wydarzeniach politycznych, a pogrzeby wybitnych osobistości stawały się okazją do zamanifestowania dążeń niepodległościowych. Jedną z najliczniejszych manifestacji w historii Lwowa był liczący ponad 50 tys. osób tłum żałobników, który zebrał się 11 października 1910 roku na pogrzebie Marii Konopnickiej. Jej trumnę wniosła na cmentarz młodzież akademicka, a nad grobem przemawiało wiele znanych i zasłużonych osób, wśród nich Jan Kasprowicz. Chociaż Konopnicka nie była lwowianką, miejscem jej tymczasowego spoczynku został grobowiec prezydenta Lwowa Michała Michalskiego, co nie było nietypową sytuacją. Zdarzało się bowiem, zwłaszcza w przypadku osób znanych i cenionych, że wybierano tymczasowe miejsce pochówku w grobowcu rodziny lub przyjaciół, aby dać czas na przygotowanie godnego ich upamiętnienia. Później szczątki pisarki zostały przeniesione na ostateczne miejsce spoczynku na cmentarzu Łyczakowskim. W 1922 roku na grobie pisarki stanęło popiersie wykonane przez lwowską rzeźbiarkę Lunę Drexlerównę. Podczas wojny zniknęło ono w nieznanych okolicznościach. W 1950 roku na podstawie przedwojennych fotografii odtworzył je ukraiński rzeźbiarz Wołodymyr Skołozdra. W 1919 roku we wspólnym grobie razem z Konopnicką spoczęła Maria Dulębianka – emancypantka, malarka, literatka, a także przyjaciółka Marii Konopnickiej – ale w 1927 roku jej szczątki przeniesiono na cmentarz Obrońców Lwowa. Również pogrzeb Dulębianki stał się okazją do manifestacji nastrojów społecznych i zgromadził reprezentantów środowisk artystycznych, działaczy społecznych, dziennikarzy, weteranów powstania styczniowego, przedstawicieli władz miasta oraz organizacji emancypacyjnych.

CMENTARZ ORLĄT LWOWSKICH

Istotnym akcentem w dziejach nekropolii stało się utworzenie wiosną 1919 roku cmentarza Obrońców Lwowa (zwanego cmentarzem Orląt Lwowskich). Spoczywają tu żołnierze i dowódcy obrony Lwowa z lat 1918 i 1919, w tym najmłodsi uczestnicy walk, m.in. 13-letni Antoś Petrykiewicz i 14-letni Jurek Bitschan. Przed wybuchem II wojny światowej cmentarz Obrońców Lwowa przekształcano w budowane z rozmachem mauzoleum – Campo santo – zaprojektowane przez studenta architektury Rudolfa Indrucha. Lata po II wojnie światowej były trudnym czasem w dziejach łyczakowskiej nekropolii. Wkrótce po włączeniu miasta do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej tamtejsze władze zaczęły stopniową likwidację cmentarza Obrońców Lwowa, zakończoną niemal całkowitym zniszczeniem tego miejsca. Dopiero w 1989 roku, początkowo bez oficjalnych pozwoleń, pracownicy polskiego przedsiębiorstwa Energopol zaczęli porządkować ten teren. Wznawiane i przerywane prace przyspieszyły po zawarciu przez władze Polski i Ukrainy w grudniu 2001 roku porozumienia o kształcie cmentarza. Jego uroczyste otwarcie z udziałem prezydentów obu państw nastąpiło 24 czerwca 2005 roku, jednak nie wszystkie elementy nekropolii zostały przywrócone lub zrekonstruowane. Usunięte podczas dewastacji oryginalne figury dwóch lwów z pomnika Chwały, choć wróciły na swoje pierwotne miejsce w 2015 roku, wciąż czekają na zgodę na rozpoczęcie renowacji.

PRZYWRACANE PIĘKNO ZAPOMNIANYCH NAGROBKÓW

Cmentarz Łyczakowski to jednak nie tylko historia i jego burzliwe losy, lecz także znajdująca się tam ogromna liczba dzieł sztuki. Narażone na szkodliwe warunki atmosferyczne oraz akty wandalizmu artystyczne pomniki z upływem lat ulegają zniszczeniu, dlatego tak ważne jest objęcie ich profesjonalną opieką konserwatorską. Na szczęście od ponad dekady – za sprawą współpracy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP z władzami miejskimi Lwowa – na cmentarzu Łyczakowskim sukcesywnie trwają prace konserwatorskie kolejnych kamiennych nagrobków. Dzięki temu w ciągu ostatnich lat udało się przywrócić dawny wygląd już ponad stu pomnikom, które są przykładem wspólnego dziedzictwa kulturowego Polski i Ukrainy. W trakcie wizyty we Lwowie warto wybrać się na spacer malowniczymi alejkami cmentarza Łyczakowskiego i spróbować usłyszeć zapisaną w kamieniu opowieść o naszej wspólnej przeszłości.

LWÓW

Do Lwowa dotrzesz bezpośrednio m.in. z Wrocławia, Opola, Krakowa i Rzeszowa codziennym wygodnym pociągiem sypialnym, dzięki któremu rozpoczniesz zwiedzanie już od samego rana! Możesz również wybrać szybkie popołudniowe połączenie Przemyśl–Lwów i uniknąć kolejek na granicy. Dowiedz się więcej na intercity.pl.

ZDJĘCIA: Instytut POLONIKA
Artykuł przygotowany we współpracy z Instytutem POLONIKA