Wakacje to świetny czas, by wybrać się w podróż i obejrzeć kolekcje zgromadzone w funkcjonujących przy polskich uczelniach placówkach muzealnych. Bardzo często mieszczą się one w zabytkowych gmachach lub zajmują przestrzenie pałacowe. Tak jest chociażby w przypadku Muzeum Historii Medycyny i Farmacji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, którego siedziba znajduje się w XVIII-wiecznym pałacu Branickich. W jego wnętrzach można poznać tajniki medycyny, proces kształtowania się przez stulecia tradycji leczniczych, poczuć zapach i atmosferę apteki z przełomu XIX i XX wieku, a także dawnych gabinetów: stomatologicznego, okulistycznego, rentgenowskiego czy szpitala polowego. Jednostka od początku działalności prowadzi zajęcia edukacyjne. W stuletnim gabinecie dentystycznym zwiedzający dowiadują się, czy należy bać się współczesnego dentysty oraz co ma wspólnego wiertarka stomatologiczna z maszyną do robienia waty cukrowej. W gabinecie rentgenowskim mogą poczuć się jak Maria Skłodowska-Curie przeprowadzająca badania w czasie I wojny światowej. Odkrywają też kolekcję aparatów rentgenowskich, z których najstarszy, firmy Siemens & Halske, pochodzi z 1921 roku. W laboratorium wykonują gipsowe odlewy lub mydlane pamiątki. Do wyboru jest także trasa o nazwie „Spacer w przeszłość”. Wiedzie ona po odrestaurowanych XVII-wiecznych piwnicach, a oprowadzający przybliżają historię całego obiektu, zwanego polskim Wersalem. Na pamiątkę można wykonać gipsowy odlew pałacu czy panoplium hetmana Jana Klemensa Branickiego.

STOŁECZNA DŻUNGLA

Monumentalny pałac Tyszkiewiczów-Potockich przy Krakowskim Przedmieściu jest siedzibą Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego. To jedna z najciekawszych budowli tego typu na lewym brzegu Wisły. W jej wnętrzach znajduje się ekspozycja ukazująca historię uczelni. Najnowsza wystawa nosi tytuł „Kolekcja DNA. 200 lat Gabinetu Zoologicznego UW”. Ekspozycja składa się z dwóch części. Pierwsza jest poświęcona właśnie historii gabinetu zoologicznego UW. Druga, w ramach której sale zamieniły się w puszczę wypełnioną dźwiękiem nagranych odgłosów lasu, prezentuje zabytkowe, spreparowane okazy zwierząt, jak żubr z 1830 roku, leniwiec z XVIII wieku, a nawet dziobak i kolczatka sprzed 200 lat. Takiej wystawy nie wolno ominąć, będąc w stolicy.

GAUDEAMUS IGITUR

W Krakowie warto zwiedzić Collegium Maius, czyli gmach Uniwersytetu Jagiellońskiego, i odwiedzić mieszczące się w nim muzeum. Znajduje się tu bogata kolekcja instrumentów naukowych używanych przez profesorów najstarszego uniwersytetu w Polsce. Zbiór liczy ponad 2 tys. obiektów i obejmuje eksponaty z większości dyscyplin, jak choćby astronomia, geodezja, nawigacja, fizyka, matematyka, chemia czy biologia. Muzeum UJ ma również okazałe zbiory malarstwa. Najstarsze obrazy pochodzą z końca XV wieku. Ciekawostką jest zbiór 28 portretów nowożytnych akademików krakowskich oraz liczne portrety profesorów z XIX i XX wieku. To najstarsza i najbogatsza tego typu kolekcja w Polsce. Zwiedzając placówkę, nie można przegapić grającego zegara. Obecny jest czwartą konstrukcją w dziejach Collegium Maius. Pierwszy mechanizm zegarowy powstał zapewne przed 1465 rokiem. Współczesny uruchomiono w 2000 roku. Melodia jest kompozycją fragmentów muzyki dworskiej z tabulatury Jana z Lublina, datowanej na połowę XVI wieku, i instrumentalnej wersji pieśni akademickiej Gaudeamus Igitur. Kurantowi towarzyszy pochód postaci historycznych. Drewniane figury przedstawiają osoby związane z historią Akademii Krakowskiej, m.in. królową Jadwigę czy króla Władysława Jagiełłę.

KOSMICZNE ODWIEDZINY

Do stolicy Dolnego Śląska zaprasza Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego. Mieści się ono w XVIII-wiecznym gmachu usytuowanym nad brzegiem Odry. Budynek, którego bryłę wzbogacono wspaniałym wystrojem rzeźbiarskim i malarskim, zalicza się do najcenniejszych zabytków barokowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Warto odwiedzić Aulę Leopoldyńską – to jedyne w Polsce tak dobrze zachowane świeckie wnętrze z tego okresu z pełnym wystrojem. Wzniesiona w latach 1728–1732 wraz z całym kompleksem budynków uniwersyteckich, otrzymała nazwę na cześć cesarza Leopolda I, fundatora uniwersytetu. Aulę projektował Christophorus Tausch, uczeń Andrei Pozza, znanego włoskiego architekta, malarza i filozofa. Co więcej, zwiedzając muzeum, nie sposób ominąć Wieży Matematycznej z tarasem widokowym, z którego roztacza się piękna panorama miasta. To dawne obserwatorium astronomiczne zostało urządzone w końcu XVIII wieku wraz z gnomonem z wytyczoną w posadzce linią południkową, zachowaną do dziś. Z pierwotnym przeznaczeniem tego miejsca wiąże się także zgromadzony tu zbiór instrumentów astronomicznych, w tym cyrkiel Galileusza z 1665 roku czy globus nieba z XVI wieku, będące wyposażeniem uniwersyteckiego obserwatorium. Z muzealnych eksponatów na uwagę zasługują też m.in. berła: rektorskie i fakultetu teologicznego, wykonane z repusowanego srebra, częściowo pozłacanego, ozdobionego kryształem górskim i turkusami.