Skończyłam studia medyczne i uzyskałam tytuł lekarza w 2013 roku. Od tamtej pory pracuję w służbie zdrowia i podążam ścieżką, która zawsze mnie fascynowała – wybrałam specjalizację z psychiatrii. Podczas swojej pracy, a także obserwując znajomych, rodzinę i przyjaciół, zauważyłam, że nasza świadomość, jak dbać o zdrowie, rośnie. Zdajemy sobie sprawę z konieczności wykonywania regularnych badań profilak­tycznych, takich jak mammografia, cyto­logia, poziom cukru, a z bolącym zębem czy gorączką szybko znajdziemy drogę do lekarza. Coraz więcej wiemy o dobrze zbilansowanej diecie i potrzebie regularnej aktywności fizycznej. Jednak zdrowie psychiczne to wciąż zaniedbywany obszar.

NAJMŁODSI W GABINECIE PSYCHIATRY

Niektóre dzieci wyraźnie odstają od grupy rówieśni­czej – są uważane za niegrzeczne, nieposłuszne, leniwe czy agresywne. Kary i surowe traktowanie są mało sku­teczne lub wręcz nasilają problem. Nic dziwnego – często przyczyna zachowań dzieci jest biologiczna i mają one nad nią niewielką kontrolę lub nie mają jej wcale. Nieporozumienie wynika z niewielkiej wiedzy o zaburze­niach rozwojowych. ADHD to nazwa, która dla większości z nas brzmi znajomo, występuje w języku potocznym, a czasem nawet w żartach, ale mało kto wie, na czym dokładnie polega. Jego istotą jest nadmierne pobudze­nie, impulsywność i trudność w koncentracji – w efekcie dziecko ma problem z uczestnictwem w zajęciach grupo­wych, przeszkadza lub jest rozkojarzone.

Podobnie dzieje się w przypadku zaburzeń ze spektrum autyzmu. Nie sposób ich przeoczyć przy najcięższych postaciach – wówczas cierpiące na nie osoby nie mają potrzeb kontaktów społecznych lub nawet nie mówią. Tymczasem dzieci z lżejszymi postaciami, takimi jak zespół Aspergera, funkcjonują w społeczeństwie pozornie zdrowe, nieświadome deficytów. Przez otoczenie mogą być postrzegane jako dziwne, trudne, nieuprzejme. Wyka­zują nadmierne przywiązanie do rytuałów, mają kłopot ze zrozumieniem norm społecznych czy emocji innych osób. Podobnie jak w przypadku ADHD (te dwa schorze­nia mogą też współistnieć), przyczyna jest biologiczna i niezależna od dziecka.

Dlaczego należy wybrać się do psychiatry dziecięcego? Diagnoza pozwala przede wszystkim na zrozumienie zachowań pociechy. Istnieją też leki, które zmniejszają impulsywność i pomagają się skoncentrować, dzięki czemu może ona uczestniczyć w zajęciach szkolnych z innymi. Wprowadzenie terapii psychologicz­nej pomaga wyzwolić rodzinę z błędnego koła frustracji i niespełnionych oczekiwań, dostosować codzienność do potrzeb dziecka oraz nauczyć pacjenta radzić sobie z wła­snymi ograniczeniami.

MŁODZI DOROŚLI – SZCZEGÓLNA GRUPA

Trzecia dekada życia to zazwyczaj czas dużych zmian i osiągania dojrzałości. Ślub, koniec studiów, pojawienie się dziecka, pierwszy kredyt. Jest to również okres naj­większej zapadalności na choroby psychiczne. Często właśnie wtedy pojawiają się pierw­sze objawy takich schorzeń, jak schizofre­nia czy zaburzenie afektywne dwubiegu­nowe. Gwałtowna zmiana zachowania, duże wahania nastroju, problemy ze snem, trudności z odnalezieniem się w rzeczywi­stości, nadużywanie substancji odurzają­cych lub samookaleczenie – to wszystko oznaki tego, że warto skonsultować się z lekarzem psychiatrą.

Może samo przejdzie? Nie! Choroby psy­chiczne wykryte we wczesnym stadium szybciej reagują na leczenie, a zwlekanie z rozpoczęciem terapii może prowadzić do nieodwracalnych szkód w układzie nerwowym. Pomoc wdrożona na czas to szansa, by nadal prowadzić spokojne i wartościowe życie.

Wśród młodych dorosłych jest też grupa zasługująca na szczególną uwagę – kobiety w ciąży oraz w połogu. Pojawienie się dziecka to duża zmiana życiowa, zderzenie z nowymi obowiąz­kami i oczekiwaniami oraz ogromny wysiłek dla organizmu. W takich warun­kach rozwija się depresja poporodowa. Jej symptomy łatwo przeoczyć, zrzucić na karb typowego dla początków rodzicielstwa niewyspania lub próby odnalezienia się w nowej roli. Przedłuża­jący się smutek, poczucie własnej nie­kompetencji, lęk przed opieką nad dziec­kiem, bezsenność, aż do obsesyjnych myśli o śmierci dziecka lub myśli samo­bójczych – te objawy są realnym cierpie­niem, które można zniwelować poprzez odpowiednie leczenie. Problem nie jest marginalny – dotyczy nawet do 20 proc. kobiet po porodzie, ze wszystkich grup społecznych, choć najbardziej narażone są kobiety w trudnej sytuacji życiowej (ubóstwo, niechciana ciąża, samotne macierzyństwo, choroba dziecka).

STAROŚĆ NIE RADOŚĆ?

Wydaje nam się normalne to, że starsze osoby krócej śpią, widzą wszystko w czarnych barwach, tracą dotychczasowy zapał i zainteresowania. Dlatego szcze­gólnie łatwo jest nie zauważyć u nich objawów depresji. Czasem to, co wydaje się normą lub rozpoczynającym się procesem otępiennym, jest tak naprawdę pogar­szającym się zdrowiem psychicznym. Zmiana charakteru u starszej osoby nie musi być stała, a utrzymujące się przygnębienie, rozdrażnienie, męczliwość mogą ustąpić pod wpływem wprowadzonego leczenia. Depresja nie zawsze też wygląda typowo. My, lekarze, używamy sformułowania „maski depresji”, kiedy ta ukrywa się pod postacią trudnych do wyleczenia dolegliwości cielesnych, lęków czy natręctw. Zmiany zachowania u starszych osób nie można ignorować z jeszcze jednego powodu – jest czasem efektem pogarszającego się zdrowia fizycznego. Agresja, pobudzenie czy nieadekwatne reakcje mogą być symptomami nieprawidłowych wartości elektrolitów, odwodnienia lub toczącego się procesu zapalnego. Niezwłocznie należy przy takich objawach odwiedzić lekarza rodzinnego.


JAK DBAĆ O ZDROWIE PSYCHICZNE?

Podstawą dbania o zdrowie psychiczne jest kontakt ze swoimi emocjami, dbanie o nie oraz dążenie do tego, żeby mieć bezpieczne miejsce, w którym można odpocząć od nadmiaru stresu w życiu codziennym. Tworzenie wartościowych i dobrych relacji z innymi ludźmi, znajdowanie aktywności, które odprężają i przynoszą radość, kontakt z kulturą i naturą. Jako lekarka z całego serca polecam psychoterapię każdemu, kto chciałby uporządkować swoje zdrowie psychiczne – jest ona dla psychiki tym, czym dla ciała regularne bieganie. A w razie potrzeby – zapraszam do gabinetu psychiatry. Mam nadzieję, że już wiecie, że nie trzeba się tego bać.