Przed Wigilią w nadleśnictwach panuje niespotykany ruch. Leśnicy odnotowują coroczny wzrost zainteresowania naturalnymi iglakami. – Oferują je wszystkie nasze nadleśnictwa. Ceny mamy przystępne, nie odstraszają klientów. Żywe drzewka można kupić bez trudu nie tylko w jednostkach Lasów Państwowych, lecz także na bazarach i przed dużymi marketami — zapewnia Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

IGLASTE PLANTACJE

Na przedświąteczną sprzedaż nie poświęca się młodników, z których ma powstać las. W leśnictwach tworzy się specjalne uprawy krótkoterminowe, np. na gruntach porolnych i w kwaterach likwidowanych szkółek. Do wycinki wybiera się kilkuletnie drzewka. Zazwyczaj są to pachnące sosenki, świerk pospolity lub odmiany ozdobne, takie jak: jodła kalifornijska, jodła koreańska, daglezja czy sosna czarna. Często oferowane są same – ładnie uformowane – wierzchołki nieco starszych drzew. Leśnicy sprzedają także stroisz, czyli gałęzie drzew iglastych – w grudniu wykorzystywanych na świąteczne stroiki. W większości jednostek Lasów Państwowych ceny drzewek na ogół nie przekraczają kosztów ich pozyskania. Leśnicy celowo ich nie podnoszą, aby w ten sposób zminimalizować liczbę kradzieży drzewek z lasu.

AKCJA „CHOINKA”

Przedświąteczny okres to dla służby leśnej czas wzmożonej czujności. Prowadzona w tym okresie akcja „Choinka” polega na częstszej niż zwykle obserwacji drzewostanów. Oprócz terenów leśnych kontroluje się również place targowe i miejsca okazjonalnej sprzedaży. Straż leśna wspólnie z funkcjonariuszami policji i straży miejskiej skrupulatnie sprawdza legalność pochodzenia oferowanych drzewek. – Każdego roku wykrywamy kilkadziesiąt przypadków kradzieży. Za udowodnioną kradzież grozi mandat do 500 zł, a przyłapanie na wywożeniu większej liczby choinek kończy się skierowaniem sprawy do sądu. Skonfiskowany towar nieodpłatnie przekazywany jest do domów dziecka, szkół czy kościołów opowiada Wojciech Zajdel, specjalista ds. ochrony mienia RDLP w Krośnie.

CO ROKU W DOMACH

– Lasy Państwowe podtrzymują tradycję stawiania w domu żywego bożonarodzeniowego drzewka – podkreśla Edward Marszałek. Pachnąca choinka jest nieodzowną ozdobą świątecznego wystroju i symbolem Bożego Narodzenia. Zwyczaj ten narodził się w Alzacji w XVI wieku i szybko stał się popularny wśród protestantów, którzy zawieszali drzewka iglaste pod sufitem czubkiem do dołu. Do Polski tradycja ta dotarła w XIX wieku i do dziś stanowi jeden z najbardziej radosnych świątecznych rytuałów.

WARTO WIEDZIEĆ

Ukorzenione choinki są chętnie kupowane z zamiarem późniejszego przeniesienia na działkę. Należy jednak uważać, ponieważ wyjętemu z gruntu drzewku przycina się bryłę korzeniową, tak aby zmieściła się w donicy. Takie drzewko przeżyje u nas w domu najwyżej miesiąc. Do ukorzeniania w gruncie nadają się tylko te choinki, które od początku w szkółce wyrosły w donicy.