Wszystko zaczęło się w roku 1932, kiedy podjęto prace melioracyjne związane z pogłębieniem koryta rzeki Gąsawki. Poziom wód Jeziora Biskupińskiego obniżył się, ukazując rzędy drewnianych pali wbitych ukośnie w brzeg półwyspu. Przyciągnęły one uwagę miejscowego nauczyciela, Walentego Szwajcera. Zaniepokojony niszczeniem znaleziska przez właściciela terenu, zwrócił się o pomoc do profesora Józefa Kostrzewskiego z Uniwersytetu Poznańskiego. Tak rozpoczęły się badania archeologiczne tego wyjątkowego miejsca.

OSADA KULTURY ŁUŻYCKIEJ

Profesor Kostrzewski określił, że osada funkcjonowała na przełomie epoki brązu i żelaza (między 700 a 400 rokiem p.n.e.), gdy obecny półwysep był jeszcze wyspą, i powiązał ją z ludnością tzw. kultury łużyckiej. Nie udało się jednoznacznie udowodnić etnicznej przynależności tej grupy jednak na całym zajmowanym przez siebie terenie wykazywała ona pewne cechy wspólne, takie jak typ gospodarki, rodzaj budownictwa, podobieństwo w technologii i wzornictwie naczyń ceramicznych, a także obrządek pogrzebowy: palenie zmarłych i chowanie ich w popielnicach na rozległych, długo użytkowanych cmentarzach. Na osadę biskupińską składało się 106 domów w 13 rzędach, które zamieszkiwało 800–1000 osób. Ulice moszczono drewnem, a bezpieczeństwo mieszkańców zapewniały drewniano-ziemny wał obronny oraz falochron z ukośnie wbitych dębowych pali. Do grodu można było się dostać, pokonując drewniany most oraz bramę wjazdową z wieżą obronną. Stan odkrytych konstrukcji był tak dobry, że okrzyknięto je polskimi Pompejami.

PIONIERSKIE PRACE W PODMOKŁYM TERENIE

Przedwojenne prace archeologiczne prowadzono bardzo dynamicznie. Było to zasługą profesora Kostrzewskiego oraz doktora Zdzisława Rajewskiego. Mimo wielu trudności zatrudniali oni jednorazowo nawet 20 pracowników naukowych i od kilkudziesięciu do nawet setki robotników, których zadaniem było odsłonięcie drewnianych konstrukcji. Chętnie zasięgali opinii fachowców z zakresu innych dziedzin: palinologii, dendrologii, geologii, paleozoologii, etnografii czy architektury. Zlecili badania podwodne dna jeziora, które przeprowadzili nurkowie z Polskiej Marynarki Wojennej. Po raz pierwszy w dziejach rodzimej archeologii zastosowano fotografię lotniczą z balonu wykonanego na specjalne zlecenie Ministerstwa Spraw Wojskowych i przekazanego ekspedycji naukowej. Zrobiono kilka tysięcy fotografii, z których niestety znaczna część uległa zniszczeniu podczas II wojny światowej, podobnie jak inne elementy dokumentacji naukowej. W czasie wojny prace na półwyspie przejęli Niemcy, chcąc dowieść germańskiej przeszłości osady.

JEDYNY TAKI REZERWAT

Polska ekipa wróciła na to miejsce w 1946 roku. Tymczasem utracone zostały zbiory zabytków, dokumentacja, sprzęty i zaplecze ekspedycji. W toku powojennych badań, które trwały do lat 70., udało się odkryć trzy czwarte powierzchni osady sprzed 2700 lat. Okazało się też, że półwysep Jeziora Biskupińskiego krył więcej tajemnic przeszłości. Odnaleziono tu także gród z ok. 1000 roku, a później kolejne ślady osadnictwa z wczesnego średniowiecza. Zlokalizowano również osadę z młodszej epoki kamienia (neolitu). Z uwagi na swoją nadzwyczajną wartość półwysep Jeziora Biskupińskiego ustanowiono w 1994 roku pomnikiem historii. Tuż po wojnie rozpoczęto prace rekonstrukcyjne dawnych osad, które trwały aż do czasów współczesnych. W 1950 roku zorganizowano tutaj muzeum, obejmujące obszar 38 hektarów. Powstały „Osada obronna na półwyspie”, „Wioska piastowska” oraz „Osada pierwszych rolników”. Kryte trzciną szałasy tworzą „Obozowisko łowców i zbieraczy”. Można zobaczyć także rekonstrukcje grobów skrzynkowych oraz chatę pałucką z przełomu XVIII i XIX wieku, w której umieszczono ekspozycję etnograficzną. Atrakcją jest „Zwierzyniec”, w którym mieszkają zwierzęta zbliżone do ras pierwotnych, żyjących na naszych terenach przed wiekami: kozy, bydło, koniki polskie oraz owce wrzosówki.

COROCZNE ŚWIĘTO ARCHEOLOGII

Muzeum organizuje wystawy stałe i czasowe, szczyci się pracownią konserwatorską oraz dendroarcheologiczną, w której prowadzone są badania związane z datowaniem drewna. To chyba najsłynniejszy ośrodek archeologii eksperymentalnej w Polsce. Bardzo rozwinięta jest sfera edukacyjna i popularyzacja tej dziedziny. Atrakcyjne tematy lekcji muzealnych, warsztaty i pokazy przyciągają turystów indywidualnych i liczne wycieczki. Najsłynniejszą imprezą jest organizowany co roku we wrześniu Festyn Archeologiczny, któremu towarzyszy wybrany temat przewodni. Ciekawe prezentacje eksperymentalne, odtwórcze pokazy dawnych rzemiosł, dźwięki dawnej muzyki, możliwość degustacji dawnych potraw – wszystko to sprawia, że goście chętnie wracają w to miejsce. Tym razem zapowiada się wyjątkowo, bo to jubileuszowa, 25. edycja. Czego można się spodziewać? Organizatorzy obiecują wydarzenie, które połączy wątki tematyczne poprzednich imprez. Będzie więc okazja zajrzeć do Japonii, starożytnego Egiptu, Grecji czy Rzymu, a nawet do indiańskiej wioski, a także poznać plemiona celtyckie, wikingów oraz Bałtów. Festyn trwa od 14 do 22 września 2019 roku.

ZWIEDZANIE

• Muzeum dysponuje parkingiem oraz własnym centrum konferencyjno-noclegowym „Dom Muzealnika” z komfortowymi pokojami.

• Dodatkową atrakcją może być półgodzinny rejs po Jeziorze Biskupińskim statkiem pasażerskim „Diabeł Wenecki”. Kursy odbywają się od końca kwietnia do końca września.

• Specyfika rekonstrukcji dawnych osad sprawia, że zwiedzanie rezerwatu może być utrudnione dla osób niepełnosprawnych.