Woda i powietrze – szaleństwa na desce

Już Arystoteles umieścił te dwa żywioły na jednej osi, a wiele dyscyplin sportowych bazuje na ich połączeniu.

KITESURFING

To jazda ślizgiem po wodzie na desce wyposażonej w latawiec (ang. kite). Wielu osobom kojarzy się z windsurfingiem, jednak pod względem wymaganych umiejętności przypomina raczej snowboard. Idealne warunki do uprawiania kitesurfi ngu zapewnią rozległa i płaska przestrzeń na lądzie (jako miejsce startowania i lądowania), płytka woda, piaszczyste dno oraz stabilny, dość silny wiatr (minimum 15 węzłów). W Polsce nie brak punktów o pożądanym ukształtowaniu terenu, jak Zatoka Pucka, Półwysep Helski czy okolice wielu zalewów i jezior, trudniej jednak o odpowiednią pogodę. Zawodowi kitesurferzy często wybierają więc Egipt albo Cypr. Kajt nie wymaga specjalnych umiejętności, ale początkującym zaleca się przynajmniej kilkugodzinne szkolenie. Jedyne ograniczenie stanowi dość kosztowny sprzęt – z uwagi na fakt, iż to dyscyplina młoda, jego wypożyczalnie nie są jeszcze szeroko dostępne.

WINDSURFING

Odmiana surfingu, w której do deski przymocowany jest żagiel. Sprzęt do uprawiania tej dyscypliny jest dość kosztowny, ale w miejscowościach związanych z turystyką wodną nie brakuje wypożyczalni. Każdy więc może spróbować swoich sił w tym sporcie, początkowo koniecznie pod okiem instruktora. Wymagania dotyczące warunków zewnętrznych są zbliżone do kitesurfingu, przy czym większa jest rozpiętość skali wiatru, a początkujący windsurferzy mogą zaczynać swoją przygodę już przy 5 węzłach. W niektórych technikach duże znaczenie ma fala, a co za tym idzie, również wielkość i rodzaj akwenu.

FLYBOARD, JETPACK, HOVERBOARD

Miłośników mocniejszych wrażeń z pewnością zainteresuje rodzina ekstremalnych sportów, łączących wodne i powietrzne akrobacje. Flyboard to buty montowane na małej platformie, do której przymocowany jest wąż o długości ok. 18 metrów doprowadzający wodę zasysaną mocą turbiny umieszczonej na skuterze kierowanym przez instruktora. W ten sposób wytwarzają się dwa strumienie pod wysokim ciśnieniem, które unoszą urządzenie nawet kilkanaście metrów nad powierzchnię akwenu. Hoverboard, czyli wodna deskorolka, działa podobnie, ale do stóp przytwierdzony jest rodzaj deski. Jetpack z kolei to odrzutowy plecak unoszący spragnionych ekstremalnych emocji ponad wodą za pomocą ciśnienia generowanego w pompie łączącej go z turbiną skutera. Dyscypliny te są zdecydowanie bardziej wymagające pod względem umiejętności oraz możliwości finansowych (koszt akcesoriów wynosi ok. 20 tys. zł, nie licząc skutera, do którego każde w wyżej wymienionych urządzeń musi być podpięte), jednak w letnich miesiącach nawet w miastach niekojarzonych zwykle z wodnymi szaleństwami, jak Poznań, Kraków,
Warszawa czy Wrocław, można wynająć sprzęt na kilkunastominutowe akrobacje.

Ziemia – zostań grotołazem

Wspinaczkę jaskiniową w najbardziej bezpiecznej, amatorskiej odsłonie uprawia się w grotach przystosowanych do obsługi ruchu turystycznego. Może z niej skorzystać niemal każdy, niezależnie od stopnia zaawansowania. Nie są tu wymagane przygotowanie ani sprzęt. Podziemne trasy turystyczne wyposażone są zwykle w sztuczne oświetlenie, wędrówkę ułatwiają też poręcze, chodniki i schodki, a trasy wyznaczane są tylko w bezpiecznych miejscach. Przy dalszych wyprawach w głąb ziemi obligatoryjna jest obecność przewodnika, który czuwa, by nikt nie zabłądził w labiryncie podziemnych korytarzy. Sprawniejsi i głodni wrażeń decydują się na bardziej wyrafinowaną odmianę tej aktywności, czyli taternictwo jaskiniowe. Tu mniej już turystyki, a więcej sportu – każda wyprawa daje możliwość wykazania się sprawnością fizyczną. Pokonuje się wąskie skalne krawędzie, przeciska przez kominy i szczeliny, zjeżdża na linie i wspina na duże wysokości. Niezbędne są tu zatem specjalistyczny sprzęt (kask, uprząż, strój, oświetlenie) oraz znajomość technik wspinaczki, a takie umiejętności oraz wymagane uprawnienia zdobywa się na specjalistycznych kursach organizowanych przez Polski Związek Alpinizmu.

Ogień – palące mięśnie i ludzie z żelaza

Ironman® (z ang. człowiek z żelaza) to cykl najbardziej prestiżowych na świecie zawodów w triathlonie, od kilku lat odbywających się również w Gdyni. Każdy, kto je ukończy, zyskuje zaszczytne miano człowieka z żelaza, niezależenie od czasu, w jakim pokonał dystans pływacki (3,9 kilometra), kolarski (180,2 kilometra) i biegowy (42,2 kilometra). To bardzo wymagająca rywalizacja nawet dla wyczynowców, dlatego triathlon uprawia się również na krótszych trasach (np. połówka, ćwiartka czy nawet jedna ósma Ironmana – idealna dla sprinterów i osób początkujących), wśród których każdy znajdzie dystans odpowiedni dla siebie. W zawodach na krótszych odcinkach mogą wziąć udział również amatorzy, bo sprzęt (strój czy ultralekki rower) ma tu znaczenie drugorzędne – liczą się przede wszystkim doskonałe zdrowie i kondycja, wytrzymałość, samodyscyplina oraz upór.