CO BYŁO PIERWSZE – MIŁOŚĆ DO PODRÓŻY CZY PRACA NA KOLEI?

Pochodzę z rodziny, w której kilka osób pracowało na kolei, więc jeżdżenie pociągiem jest niejako wpisane w moje DNA. Niemniej jednak to szeroko pojęte podróżowanie wiele lat temu jako pierwsze stało się moją pasją. Zaczęło się od drobnych, niedalekich podróży, a w miarę jak budowałem w sobie umiejętność samodzielnego logistycznego zaplanowania wyjazdu, odległości zaczęły się stale zwiększać. Dziś w swoim podróżniczym CV mam kilka wypraw, z których jestem naprawdę dumny, m.in. do USA, Izraela czy Moskwy. Co więcej, w stolicy Rosji byłem nawet dwa razy i w obu przypadkach wybierałem się tam pociągiem. Tak już u mnie jest, że jeśli chcę mieć udaną podróż, to jeden z jej etapów musi się odbywać koleją. W ten sposób w ubiegłym roku przejechałem pociągami ponad 20 tys. kilometrów.

CZYM ZAJMUJESZ SIĘ W PKP INTERCITY?

Pracuje w biurze, które jest odpowiedzialne za organizowanie przejazdów osób z niepełnosprawnością i czuwaniem nad ich prawidłowym przebiegiem – od zgłoszenia podróży aż do momentu wyjścia z pociągu. Tutaj chciałbym powiedzieć kilka słów na temat całego tego procesu. W 2007 roku w całej Unii Europejskiej zostały wprowadzone jednakowe zasady wsparcia pasażerów z niepełnosprawnościami podczas podróży pociągiem. Zgodnie z nimi osoba, która potrzebuje asysty, powinna zgłosić taki fakt na minimum 48 godzin przed planowanym wyjazdem. Podobne wytyczne dla niepełnosprawnych podróżnych są w innych środkach transportu, tj. w samolocie (48 godzin przed lotem), autobusie dalekobieżnym (36 godzin przed podróżą) i na statku (48 godzin przed rejsem). W zakresie takiej asysty jest wsparcie podczas przemieszczania się po dworcu, pomoc w wejściu do pociągu i wyjściu z niego, pomoc w przeniesieniu bagażu, a co najważniejsze – zorganizowania przejazdu w taki sposób, aby odbywał się on pociągami dostosowanymi do potrzeb osób z niepełnosprawnością, w tym osób na wózkach.

CZY TWOJE DOŚWIADCZENIA Z PODRÓŻY POMAGAJĄ CI W PRACY?

Zdecydowanie! Przed zatrudnieniem w PKP Intercity miałem zaszczyt uczestniczenia w dwóch niesamowitych projektach. Wraz z grupą znajomych postanowiliśmy sprawdzić dostępność kolei w Europie dla osób z niepełnosprawnościami, a konkretnie poruszających się na wózkach. Zaplanowaliśmy podróż pociągami do dziesięciu europejskich stolic, na dokładkę w niespełna sto godzin. Udało się nam tego dokonać w ośmioosobowym składzie – cztery osoby na wózkach i czterech opiekunów. Drugi projekt zakładał objechanie Morza Bałtyckiego koleją – i tutaj nam się powiodło. Z tych wyjazdów, a także ze swoich późniejszych podróży koleją – zarówno tych po Polsce, jak i zagranicznych – zebrałem bardzo bogate doświadczenie, które staram się wdrażać w swojej pracy.

JEŻDŻĄC PO POLSCE, ZAWSZE WYBIERASZ POCIĄG?

Chciałbym, ale jednak nie zawsze. Podróżowanie pociągami ma swoje ogromne plusy, natomiast zawsze po wyjściu ze składu pojawia się jedno pytanie: „I co dalej?”. Przed podróżą staram się dobrze przygotować, zbieram informacje, czy tam, dokąd jadę, komunikacja miejska jest dostosowana do potrzeb osób na wózkach. Jeśli nie, bezpieczniej jest mi wybrać podróż własnym samochodem – wtedy wiem, że uniknę problemów logistycznych na miejscu.

NIE SĄ CI OBCE TAKŻE DALEKIE PODRÓŻE – JAKIE KRAJE DOTYCHCZAS ODWIEDZIŁEŚ?

Byłem już w 28 krajach, chociaż niestety głównie europejskich. Mówię „niestety”, ponieważ w Europie – szczególnie zachodniej – nie ma co liczyć na wyzwania. Wszędzie są podjazdy dla wózków, komunikacja miejska jest dostosowana – można powiedzieć, że wszystko jest podane jak na tacy. Dlatego staram się wybierać także te kraje, które jednak stanowią dla mnie swego rodzaju sprawdzian. Ostatnim takim wyzwaniem była podróż do Macedonii Północnej. Po powrocie do kraju, cieszyłem się, że mieszkam w Polsce. Jednak już po tygodniu zacząłem planować kolejną podróż.

NIEDAWNO BYŁEŚ W AZJI – JAK OCENIASZ TĘ PODRÓŻ?

To prawda. Wcześniej nie miałem okazji podróżować do Azji, więc kiedy dostałem taką propozycję, nie zastanawiałem się długo. Podczas prawie trzytygodniowego pobytu odwiedziłem Singapur, Kuala Lumpur (stolica Malezji – przyp. red.) oraz wyspę Phuket w Tajlandii. Cała wycieczka została zorganizowana przez mojego kolegę Michała i brało w niej udział ponad 20 osób, w tym kilka z niepełnosprawnościami. To pokazuje zarówno skalę wyprawy, jak i dużą sprawność logistyczną Michała, który planowanie rozpoczął prawie rok przed podróżą.

JAKIE ŚRODKI TRANSPORTU WYBIERALIŚCIE? CZY BYŁ WŚRÓD NICH POCIĄG?

Pomiędzy krajami podróże odbywaliśmy samolotami, natomiast w poszczególnych miastach zawsze wybieraliśmy transport publiczny. Po Singapurze poruszałem się autobusami oraz metrem, a w Kuala Lumpur doszły do tego jeszcze pociągi i monorail. Z kolei w Tajlandii postawiłem na specjalność regionu, czyli tuk-tuki.

JAK OCENIASZ AZJATYCKIE KOLEJE I ICH PRZYSTOSOWANIE DO POTRZEB OSÓB PORUSZAJĄCYCH SIĘ NA WÓZKACH?

Muszę szczerze przyznać, że nie miałem większych problemów w poruszaniu się po Kuala Lumpur pociągiem. Dostosowanie infrastruktury peronowej oraz dworcowej oceniam jako bardzo poprawne, mimo że nie obyło się bez absurdalnych sytuacji, kiedy np. podjazd dla wózków był zastawiony kratą uniemożliwiającą skorzystanie z niego. Zdarzały się też szyby wind bez wind czy zepsute podnośniki. Zawsze mogłem jednak liczyć na wsparcie mieszkańców, więc takie sytuacje tylko dodawały kolorytu regionowi. Dużym plusem było też to, że mogłem samodzielnie dostawać się do pociągów i z nich wyjeżdżać, bo perony i podłogi w składach znajdowały się dokładnie na tej samej wysokości. Ponadto w każdym z pociągów były wyznaczone miejsca, w których mogłem bezpiecznie ustawić wózek na czas przejazdu.

A CO Z PRZYGOTOWANIEM AZJATYCKICH KRAJÓW, KTÓRE ODWIEDZIŁEŚ, DO POTRZEB TURYSTÓW Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI? CZY NAJWAŻNIEJSZE ZABYTKI ORAZ BUDYNKI UŻYTECZNOŚCI PUBLICZNEJ SĄ ODPOWIEDNIO PRZYSTOSOWANE?

Na ten temat mógłbym przygotować cały artykuł! (śmiech) Singapur jest bardzo nowoczesnym państwem-miastem, gdzie cała infrastruktura jest dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, więc nie było tu dla mnie miejsc niedostępnych. Jednak im dalej w las, tym więcej drzew – mam na myśli to, że podczas zwiedzania kolejnych miast już tak kolorowo nie było. Poruszanie się po Kuala Lumpur wymaga dużej odwagi, ponieważ piesi muszą mierzyć się z brakiem kultury kierowców. Należy doliczyć do tego bardzo wysokie i często nieobniżane na żadnym odcinku krawężniki, z których nie byłem w stanie zjechać ani na nie wjechać, przez co często musiałem poruszać się krawędzią drogi. Jednak najgorzej przygotowana pod kątem turystów z niepełnosprawnością jest Tajlandia. Wspomniałem o tym, że w Kuala Lumpur kierowcy nie mają kultury, ale to w Tajlandii, nawet chcąc przejść przez pasy, piesi muszą lawirować pomiędzy poruszającymi się pojazdami.

A JAK OCENIASZ PRZYGOTOWANIE POLSKI I POLSKIEJ KOLEI?

To pytanie rozpatrywałbym w szerokiej perspektywie, a więc w zestawieniu z innymi środkami lokomocji. I tutaj muszę stwierdzić bezsprzecznie i z całą odpowiedzialnością, że kolej zrobiła największy progres w aspekcie zapewnienia dostępności swoich usług dla osób z niepełnosprawnościami. Dla przykładu, przejazdy dalekobieżne autobusami są w ogóle niedostępne dla osób na wózkach. Zamawiając nowy tabor w PKP Intercity, zawsze kierujemy się także kwestiami zapewniania dostępności. Niestety przewoźnicy autobusowi zupełnie nie zwracają na ten aspekt uwagi lub robią to tylko w niewielkim stopniu. Bezsprzecznie także na kolei jest jeszcze dużo do zrobienia, ale droga, którą podążamy, czyli do zapewnienia dostępności przejazdów dla każdej osoby z niepełnosprawnością, jest drogą, z której nie zejdziemy.

CO BYWA NAJWIĘKSZĄ PRZESZKODĄ W PODRÓŻY DLA OSÓB PORUSZAJĄCYCH SIĘ NA WÓZKACH?

Myślę, że w dalszym ciągu są to szeroko pojęte bariery infrastrukturalne. Mimo że jako kraj wykonaliśmy bardzo duży krok ku zapewnieniu dostępności na stacjach czy dworcach kolejowych – i to nie tylko tych w dużych miastach, ale również w mniejszych ośrodkach – a także skokowo została zwiększona liczba taboru dostosowanego dla osób na wózkach czy osób niewidomych, pozostało jeszcze wiele do zrobienia, aby wszyscy, którzy chcą się wybrać w podróż, mogli to zrobić bezproblemowo. Zmiany następują, chociaż nie w takim tempie, w jakim życzyłoby sobie środowisko osób z niepełnosprawnościami. Należy jednak pamiętać, że żywotność wagonu to 20–30 lat, a więc po polskich torach przemieszczają się nadal także składy, które były produkowane w czasach, gdy mało kto się zastanawiał nad zapewnieniem mobilności osobom z niepełnosprawnościami. Niemniej jednak znaczna część taboru PKP Intercity jest dostosowana, a już w tym roku na tory wyjadą m.in. wagony COMBO (wagony wielofunkcyjne o podwyższonym standardzie do obsługi różnych grup podróżnych – przyp. red.), które dadzą całkowicie nowy komfort podróży tej grupie pasażerów. Na pewno dodatkowym ograniczeniem w podróżowaniu osób na wózkach jest wyznaczona dla nich liczba miejsc. W składach dostosowanych zapewniamy dwa miejsca dla osób na wózkach oraz dwa miejsca dla ich opiekunów, a w składach COMBO liczba ta zwiększy się do czterech miejsc. Można powiedzieć, że to „tylko” lub „aż” dwa czy cztery miejsca, jednak we wszystkich środkach transportu liczba przewożonych osób na wózkach jest ograniczona. I tak w autobusach miejskich są dwa miejsca, a czasem tylko jedno. Podobnie sprawa wygląda w tramwajach. Należy jednak pamiętać, że w składach PKP Intercity do 10% miejsc ogólnodostępnych jest przewidzianych jako miejsca dla osób z innymi niepełnosprawnościami.

JAK W TAKIEJ SYTUACJI MAJĄ SOBIE PORADZIĆ ORGANIZATORZY WYJAZDÓW OSÓB Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI NA TURNUSY REHABILITACYJNE?

Na pewno należy podejść do kwestii organizacji przejazdu grupowego z dużym wyprzedzeniem i – co ważne – nie pozostawiać tego na ostatnią chwilę. Istotne jest również zdiagnozowanie potrzeb oraz ograniczeń swoich podopiecznych, wynikających z ich niepełnosprawności. Czasami okazuje się, że pociąg nie jest dla danej grupy optymalnym środkiem transportu, zwłaszcza jeśli mamy świadomość wspomnianych przed chwilą ograniczeń związanych z liczbą miejsc dla osób na wózkach. Warto się z nami skontaktować, decydując się na przejazd grupowy osób z niepełnosprawnościami, abyśmy mogli zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby taki przejazd jak najsprawniej zorganizować. Ze zbieranych przez nas statystyk wynika, że liczba osób z niepełnosprawnościami podróżujących w okresie letnim z PKP Intercity zwiększa się nawet trzykrotnie. To świadczy najlepiej o zaufaniu, jakim nas obdarzają osoby z niepełnosprawnościami.

JAKIE MASZ RADY DLA OSÓB, KTÓRE MARZĄ O PODRÓŻACH, ALE OBAWIAJĄ SIĘ ICH ZE WZGLĘDU NA SWOJĄ NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ?

Kluczowe są dwie rzeczy: odwaga oraz dobre przygotowanie do podróży. Jeśli chcemy, aby wszystko przebiegło bezproblemowo, dajmy sobie pomóc. Planując przejazd pociągiem, w pierwszej kolejności warto zajrzeć na stronę internetową intercity.pl, a dokładnie do zakładki z informacjami dla pasażerów z niepełnosprawnością. Tam są odpowiedzi na wszystkie najważniejsze pytania, które mogą nurtować osobę niepełnosprawną przed podróżą, np. kto ma mi pomóc podczas wsiadania i wysiadania; czy na stacji docelowej jest winda, a może podjazd; czy mogę liczyć na pomoc w poruszaniu się po dworcu i przeniesieniu bagażu? Na stronie jest dostępna także wyszukiwarka połączeń, w której znajdziemy informacje o dostosowaniu obsługujących je składów. Ze względu na bezpieczeństwo i komfort, szczególnie osób poruszających się na wózkach, rekomendujemy przejazdy pociągami wyposażonymi w specjalne udogodnienia. Jeżeli wybrane połączenie nie jest obsługiwane przez taki tabor, pracownicy kas czy infolinii znajdą nam połączenie alternatywne. W takiej sytuacji lub kiedy będziemy potrzebować pomocy w podróży, skontaktujmy się z infolinią PKP Intercity. Od kwietnia dysponujemy specjalnym numerem telefonu dla pasażerów z niepełnosprawnościami. Warto zajrzeć także do kasy biletowej lub Centrum Obsługi Klienta – znajdziemy tam specjalne ulotki adresowane do podróżnych z niepełnosprawnościami, w których są wszystkie niezbędne informacje, zapisane także w alfabecie Braille’a.

BIO

Piotr Czarnota, główny specjalista ds. organizacji przewozu osób niepełnosprawnych w PKP Intercity. Na kolei czuwa nad prawidłowym przebiegiem przejazdu pasażerów z różnymi niepełnosprawnościami, w czym pomaga mu jego prywatne doświadczenie – sam pokonał na wózku inwalidzkim wiele kilometrów, odwiedzając w sumie 28 krajów
oraz zjeżdżając Polskę wzdłuż i wszerz. Poza podróżami kocha także piłkę nożną i nigdy nie przepuści okazji, aby pojechać na mecz, również w odległe zakątki Europy – był m.in. na mundialu w Rosji w 2018 roku oraz na tegorocznym meczu Polska – Macedonia w Skopje. Prowadzi stronę „Życie kołem się toczy”, gdzie na bieżąco relacjonuje swoje wyprawy.

W PIGUŁCE

Na dworcach kolejowych w całej Polsce, w kasach biletowych i Centrach Obsługi Klienta PKP Intercity, znajdziesz ulotki „Osoby z niepełnosprawnością w podróży”. Jest to zbiór najważniejszych informacji, z którymi warto zapoznać się przed podróżą, zapisanych także alfabetem Braille’a.