Po co nam właściwie design? I kiedy można powiedzieć, że jest dobry? Laureat Nagrody Pulitzera, amerykański pisarz i rysownik Jules Feiffer, na pytanie, dlaczego design jest ważny, odpowiedział: bo chaos jest trudny do zniesienia. Z kolei Steve Jobs, biznesmen wizjoner z branży IT, uważał, że w dobrym designie nie chodzi o to, jak dany przedmiot wygląda, ale przede wszystkim – jak działa. Oznacza to, że jeśli pod atrakcyjną, nawet najbardziej estetyczną powłoką brak dobrze zaprojektowanej funkcjonalności, nie ma mowy o dobrym designie.

Sławna, ale niepraktyczna

Paradoksalnie być może najsławniejszym gadżetem sztuki użytkowej stała się zaprojektowana w 1990 roku dla firmy Alessi wyciskarka do cytrusów (model Juicy Salif). Jej charakterystyczny trójnożny kształt zachwyca formą – przedmiot wszedł nawet do kolekcji Museum of Modern Art – ale przy tym ma ona opinię wyjątkowo niepraktycznej. Użytkownicy od początku narzekali, że chlapie na kuchenny blat i nie nadaje się do zmywarki. Na domiar złego egzemplarze z limitowanej pozłacanej edycji ulegały korozji pod wpływem kwaśnego soku. Autor projektu Philippe Starck oświadczył w końcu, że funkcją ekstrawaganckiego przedmiotu nie było wyciskanie owoców, lecz dawanie pretekstu do towarzyskich rozmów o sztuce.

Na szczęście wydaje się, że teoretyczne dyskusje o tym, czy ważniejsza jest funkcja estetyczna, czy praktyczna projektu, należą dziś do przeszłości. Dla współczesnych designerów jest oczywiste, że dobrze zaprojektowany produkt musi spełniać oba te warunki.

Tradycja zobowiązuje

Polski design może się poszczycić nie tylko ugruntowaną marką, lecz także bogatą, ponad stuletnią tradycją. Za jego pierwszy i od razu niezwykle wyrazisty przykład można uznać stworzony w latach 90. XIX wieku styl zakopiański. Jego założeniem było powstanie nowoczesnej polskiej architektury narodowej, ale w stylu charakterystycznym dla stolicy polskich Tatr (nazywanym także witkiewiczowskim). Wykonywano również meble, ubiory, sprzęty gospodarcze czy wyroby z porcelany. Była to zatem programowo stylizowana sztuka użytkowa, do której pasuje współczesne określenie „design”.

W 1913 roku powstało stowarzyszenie Warsztaty Krakowskie, które dało początek polskiej szkole nowoczesnego wzornictwa. Kierunek jego działania wyznaczyło trzech twórców, a zarazem teoretyków „sztuki stosowanej”, jak określano wówczas dziedzinę znaną dziś jako design. Byli to rzeźbiarz, grafik, rysownik i poeta Włodzimierz Konieczny, malarz i grafik, znany także jako autor ciekawych prac z teorii ornamentu Karol Homolacs oraz technolog malarstwa, farbiarstwa i ceramiki Antoni Buszek. Ten ostatni był także twórcą i szefem aktywnie działającej w ramach stowarzyszenia pracowni batiku (technika malarska polegająca na farbowaniu tkanin przy użyciu nakładanego na nie wosku). Z Warsztatami związana była plejada twórców, takich jak projektanci mebli Wojciech Jastrzębowski i Karol Stryjeński, architekt Józef Czajkowski, autorka tkanin i dekoracji Zofia Stryjeńska czy zajmujący się introligatorstwem Bonawentura Lenart. W tym kręgu byli też twórcy galanterii skórzanej, zabawek czy metaloplastyki.

Do historii polskiej sztuki użytkowej przeszedł także dorobek Spółdzielni Artystów Plastyków „Ład”, której założycielami byli Wojciech Jastrzębowski, Józef Czajkowski i Karol Stryjeński. Kontynuowała ona w pewnych dziedzinach tradycje Warsztatów Krakowskich i w zmienionej formie działała także w czasach powojennych. Twórcy związani z „Ładem” zajmowali się projektowaniem mebli, tkanin, kilimów i ceramiki.

Dowodem na to, jak wysoki poziom osiągnęło już w okresie międzywojennym rodzime wzornictwo, był ogromny sukces, jaki Polacy odnieśli na Międzynarodowej Wystawie Sztuk Dekoracyjnych i Nowoczesnego Przemysłu w Paryżu w 1925 roku, otrzymując aż 189 wyróżnień.

Na miarę epoki

W epoce PRL-u ważnym momentem było powołanie do życia w 1950 roku Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, który do dziś jest centrum promowania polskiego designu i badań w tej dziedzinie. W roku 1963 Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie utworzyła Wydział Form Przemysłowych – pierwszą w Polsce szkołę profesjonalnego wzornictwa. Dziś takie wydziały istnieją na wszystkich uczelniach sztuk pięknych, a także na niektórych politechnikach.

W latach 60. pojawiło się wiele projektowanych przez rodzimych twórców przedmiotów, z legendarnym gramofonem Bambino na czele, które były powszechnie spotykane w polskich domach i do dziś kojarzą się z tym okresem. Popularne były ceramika i szkło użytkowe projektowane w IWP. Ikoną dekady stały się meble segmentowe, w tym najbardziej znany System MK. W kolejnych latach wiele polskich produktów, jak np. powiększalniki Krokus czy sprzęt hi-fi firmy Unitra, nie odbiegało pod względem wzornictwa od trendów światowych. Powiewem Zachodu były także kolekcje mody Barbary Hoff, tworzone pod marką „Hoffland”.

Dziś rodzime wzornictwo sprzed lat wraca do łask i staje się inspiracją dla młodych projektantów. Coraz chętniej sięgamy po nie także na co dzień, szukając pomysłu na stylowe urządzenie mieszkania. Profesjonalnie odrestaurowane meble w stylu epoki PRL-u niekiedy osiągają wysokie ceny, są więc i tacy, którzy sami wynajdują je na targach staroci i odnawiają. Na nowo odkrywana jest porcelana z Bolesławca i Chodzieży, niektórzy twierdzą, że kawa pita z filiżanek z popularnych w latach 60. i 70. kompletów Aldona czy Prometeusz smakuje im lepiej.

Laury nie tylko dla osłonek

Po regresie lat 90. początek nowego tysiąclecia okazał się także początkiem renesansu polskiego designu. Pojawiło się wielu młodych twórców, którzy projektują bez kompleksów, dołączając do nowoczesnych trendów, a ich prace zdobywają uznanie. Tylko w tym roku jeden z najważniejszych międzynarodowych konkursów designu – IF Award Design 2020 – nagrodził naścienne osłonki do kwiatów Poppy zaprojektowane przez studio Kabo & Pydo dla marki DonKwiat. W innym ważnym konkursie, Red Dot Design Award 2020, nagrodzono lustro Scandi DUO autorstwa Wioletty Cielemęckiej, Aleksandry Giery i Michała Giery. Na międzynarodowym Łódź Design Festival tytułem „Must have 2020!” wyróżniona została kolekcja kwietników Balma Floo projektu Aleksandry Hyz i Aleksandry Mętlewicz. A to tylko wybrane przykłady sukcesów polskich projektantów.

Osłonki Poppy również odznaczono wyróżnieniem „Must have” w Łodzi, a rok wcześniej zdobyły nagrodę w organizowanym przez Instytut Wzornictwa konkursie Dobry Wzór. O tym, jak szeroka jest dziedzina designu, świadczy rozmaitość projektów zgłoszonych przez producentów do jego tegorocznej edycji. Znajdziemy tam meble, asymetryczną wannę, armaturę łazienkową, legowisko dla psa, opakowania, ławkę ogrodową i hamak, a nawet przyczepę kempingową i… tramwaj.

Inwestycja, która się zwraca

Polscy projektanci są doceniani na świecie. Znawcy branży widzą dwie ważne tendencje, które mogą mieć kluczowy wpływ na rozwój sztuki użytkowej i wzornictwa w Polsce. Po pierwsze, coraz częściej rodzimi producenci są gotowi ponieść większe koszty na etapie projektowania swoich wyrobów, inwestując w ich profesjonalny, nowoczesny design. Wiedzą oni już, że nawet jeśli produkt stanie się w ten sposób droższy, to i tak zwiększą szansę na jego zbyt, ponieważ na przeładowanym rynku atrakcyjny wygląd będzie stanowić wartość dodaną i przewagę konkurencyjną ich wyrobu. Po drugie, zmienia się także nasz, konsumentów, stosunek do designu – traci on rangę czegoś luksusowego. Rośnie powszechne zapotrzebowanie na rzeczy dobrze zaprojektowane, czyli nie tylko ładne, lecz także funkcjonalne. Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, jaka jest rola wzornictwa w różnych dziedzinach życia. Wystarczy się rozejrzeć – design jest prawie wszędzie wokół nas!

Czy wiesz, że…

Słowo design w języku angielskim ma więcej znaczeń niż w polszczyźnie. Można je tłumaczyć także jako zamiar, plan, model, konstrukcja, deseń lub jako czasownik – projektować, planować, kreślić, rysować. Etymologicznie wyraz ten pochodzi od łacińskiego designare – wyznaczać, mianować.

Nie tylko dla pasjonatów

 

Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu jako jedyne w Polsce prezentuje stałą ekspozycję poświęconą w całości sztuce użytkowej, od średniowiecza do współczesności. Mieści się ono w zrekonstruowanym przed kilkoma laty Zamku Królewskim, a jego powierzchnia ekspozycyjna liczy niemal 1,5 tys. m2. W 18 salach na czterech kondygnacjach wystawianych jest ok. 2 tys. muzealiów, wśród nich meble, wyroby z ceramiki, szkła i metalu, broń, biżuteria, tkaniny, stroje i dodatki. Na parterze wyodrębniona została przestrzeń poświęcona Przemysłowi II oraz dziejom Zamku, od XIII-wiecznych początków do powojennych starań o jego odtworzenie. Do 6 grudnia trwa otwarta we wrześniu wystawa czasowa „Szkło. Męskie rysy”, prezentująca prace autorstwa 15 polskich artystów szkła. Muzeum zaprasza również dzieci – czekają na nie działania interaktywne, a w funkcjonalnych przestrzeniach prowadzone są warsztaty i lekcje muzealne.

Muzeum Sztuk Użytkowych mieści się w Zamku Przemysła na Górze Przemysła w Poznaniu. Można je odwiedzać od wtorku do niedzieli w godzinach od 10.00 do 17.00. 

Ceny biletów: 15 zł – normalny, 10 zł – ulgowy, 1 zł – uczniowie i studenci (od 7 do 26 lat); we wtorki wstęp bezpłatny

Galeria Wzornictwa Polskiego MNW

Muzeum Narodowe w Warszawie zaczęło kolekcjonować obiekty z dziedziny designu pod koniec lat 70., kiedy to zbiory swojej wzorcowni przekazał mu Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Przez niemal 40 lat nie były one udostępniane publiczności – na stworzenie ekspozycji brakowało funduszy i miejsca – jednak muzeum konsekwentnie rozbudowywało kolekcję. Trafiały do niej tkaniny, ceramika, meble, stroje, biżuteria, zabawki, metaloplastyka, a nawet modele maszyn i urządzeń przemysłowych. Dziś zbiory Muzeum Narodowego liczą około 25 tys. obiektów.

Tak długo wyczekiwane otwarcie Galerii Wzornictwa Polskiego w Muzeum Narodowym nastąpiło w grudniu 2017 roku. Mimo przeglądowego  charakteru wystawy jest ona niewielka: na 300 m2 zmieściło się ponad 600 eksponatów. Wśród nich zobaczyć można przykłady stylu zakopiańskiego, dzieła artystów związanych z Warsztatami Krakowskimi i modernistyczną grupą Praesens. Są tu słynna porcelana z Ćmielowa, tkaniny autorstwa projektantek z Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, a pośrodku sali stoją krzesła produkcji spółdzielni „Ład”, legendy polskiego wzornictwa okresu międzywojennego. Wśród najważniejszych dzieł powojennego designu znalazły się na wystawie prace tak różnych twórców, jak Władysław Strzemiński, Jan Bogusławski, Jan Kurzątkowski, a także projekty Teresy Kruszewskiej, Andrzeja Jana Wróblewskiego i Barbary Hoff. Kuratorki ekspozycji postawiły jednak nie tylko na ikony polskiego wzornictwa, ale i mniej znane obiekty, reprezentujące różne style i nurty w tej dziedzinie sztuki. Swoje miejsce w galerii mają także obiekty z dziedziny wzornictwa przemysłowego, projekty dla dzieci oraz przedmioty inspirowane folklorem.

O tym, jak duża była potrzeba utworzenia stałej ekspozycji poświęconej polskiemu wzornictwu, świadczył wielki sukces frekwencyjny zorganizowanej przez Muzeum Narodowe w Warszawie w 2011 roku wystawy czasowej „Chcemy być nowocześni. Polski design 1955–1968”. W ciągu dwóch miesięcy obejrzało ją ponad 30 tys. zwiedzających.

Galerię Wzornictwa Polskiego w Muzeum Narodowym w Warszawie (Al. Jerozolimskie 3) można obecnie zwiedzać w czwartki, piątki i niedziele w godz. 10.00–18.00 oraz w tych samych godzinach w wybrane wtorki.

Doroczny konkurs i wystawa w Instytucie Wzornictwa

Od 27 lat warszawski Instytut Wzornictwa Przemysłowego organizuje konkurs Dobry Wzór, mający wspierać polskich producentów i dystrybutorów związanych z designem. W finale tegorocznej edycji konkursu znalazło się 115 produktów i usług. Zwycięskie prace można będzie zobaczyć w Instytucie na największej wystawie współczesnego designu w Polsce. Wszystkie projekty, które znalazły się w finale, można zobaczyć też na stronie konkursu dobrywzor.com.pl.

Nagrody główne konkursu przyznaje się w dziewięciu kategoriach: Dom, Praca, Sfera publiczna, Usługi, Nowe technologie, Grafika użytkowa i opakowania, Nowe materiały, Transport i komunikacja oraz Moda i akcesoria. Wręczone zostaną także nagrody specjalne, w tym nagroda Wzór Roku, przyznawana przez Ministra Rozwoju, który objął nad konkursem honorowy patronat.

Jurorzy Dobrego Wzoru ogłoszą swój werdykt 29 października br., a już dzień później otwarta zostanie wystawa pokonkursowa. Będzie ona prezentowana przez miesiąc, do 29 listopada, w siedzibie Instytutu Wzornictwa Przemysłowego przy ul. Świętojerskiej 5/7 w Warszawie. Ekspozycja czynna będzie od wtorku do niedzieli (wstęp wolny).