Nazwa instrumentu pochodzi z języka hawajskiego i stanowi połączenie dwóch wyrazów uku (pchła) i lele (skakać). Trudno jednoznacznie wskazać etymologię słowa, ale za to ustalono, że na archipelag instrument trafił pod koniec lat 70. XIX wieku za sprawą emigrantów z portugalskiej Madery. Po aneksji Hawajów przez Stany Zjednoczone w 1897 roku wzrosło zainteresowanie ich kulturą, co przyczyniło się do przeświadczenia, że ukulele pochodzi właśnie stamtąd. Przełomowy okazał się rok 1915, w którym odbyła się wystawa Panorama-Pacific International Exposition. Hawajski pawilon w San Francisco, potocznie określany także Rajem Pacyfiku, wypromował wyspiarski instrument w kontynentalnych Stanach Zjednoczonych.

Na początku był jazz

Masowa produkcja ukulele zbiegła się z intensywnym rozwojem muzyki jazzowej. W efekcie charakterystyczny dźwięk tego instrumentu bardzo często pojawiał się w jazzowych utworach wodewilowych. Lata 50. XX wieku to tzw. druga fala popularności ukulele. Zainicjował ją Arthur Godfrey – amerykański komik i prezenter. Spiker na antenie radiowej i telewizyjnej nie tylko grał na instrumencie, lecz również zapraszał innych muzyków. Namówił nawet stację CBS do emisji 15-minutowego programu, który miał nauczyć ludzi podstawowych akordów i techniki gry. Amerykanie zaczęli wówczas masowo kupować czterostrunową „minigitarę”. Sporym zainteresowaniem cieszył się model wykonany z plastiku, który można było nabyć za niecałe 6 dolarów.

Zapomnienie i wielki powrót

O łagodnym brzmieniu ukulele zapomniano w latach 60. XX wieku. Zastąpiła je gitara i po części również rosnący w siłę rock’n’roll, który charakteryzuje się znacznie ostrzejszymi dźwiękami. Instrument z Hawajów zaczęto postrzegać raczej jako zabawkę dla dzieci oraz rekwizyt w występach kabaretowych. Wielki powrót nastąpił dopiero 31 maja 2011 roku. Wówczas lider kultowej grupy Pearl Jam, wokalista Eddie Vedder wydał swój drugi solowy album, zatytułowany „Ukulele Songs”. Moda na ów niepozorny instrument wróciła, a jego dźwięki można dziś usłyszeć m.in. w twórczości Paula McCartneya, Meghan Trainor czy Amandy Palmer − wokalistki i kompozytorki, która nagrała album z coverami utworów zespołu Radiohead wykonanymi właśnie na ukulele.

– Ukulele sprawdza się pod wieloma względami: jest mobilne, przystępne, urokliwe i w dodatku przypomina gitarę – mówi Piotr Gwizdała, twórca Ukuleland school. – Prowadząc lekcje i warsztaty, widzę, jak niezwykłą energię generuje ten instrument – nie dziwi więc, że i na polskim gruncie zapanowała moda na ukulele.

Nad Wisłą

Jednym z pierwszych artystów, który wprowadził ukulele do polskiej muzyki, był Igor Spolski. Efektów jego pracy można posłuchać na płycie „Cel-ne-pal”. Ukulelistką jest także Maja Koman. Wokalistka i kompozytorka zasłynęła wykonaniem dziecięcej piosenki „Stary niedźwiedź mocno śpi” w jednym z telewizyjnych programów rozrywkowych. Z kolei Oly. (Aleksandra Komsta) samodzielnie nauczyła się grać nie tylko na tym instrumencie, lecz także na popularnej głównie w Afryce kalimbie. Dokonań artystki można posłuchać na kanale YouTube. Kilka lat temu swoją przygodę z ukulele rozpoczęła także Julia Pietrucha, która w wywiadach przyznała, że uwielbia jego prostotę i wesołe brzmienie. Nie sposób nie wspomnieć też o Pierwszej Poznańskiej Niesymfonicznej Orkiestrze Ukulele (PPNOU). Muzycy w nietypowych, często zaskakujących aranżacjach wykonują m.in. polskie i zagraniczne przeboje – od „Stand by Me” Bena E. Kinga po „Highway to Hell” AC/DC.

Cały Poznań Ukulele

PPNOU można posłuchać w ramach czwartego festiwalu Cały Poznań Ukulele, który rozpoczął się w pierwszy weekend czerwca i potrwa aż do 19 września 2020 roku. Z powodu pandemii koronawirusa wszystkie wydarzenia są transmitowane na żywo na portalu Facebook. W wydarzeniu wezmą udział artyści zarówno z Polski, jak i z zagranicy – Meksyku, Hawajów i Tahiti. Nie zabraknie też wykonawców z państw europejskich. W programie występy m.in. Charlotte Pelgen z Niemiec, zespołu Opera-lele z Wielkiej Brytanii, grupy Ukuleleboboys, Marka Gallachoira z Irlandii, Przemysława Śledzia i Tomasza Grdenia. Utworzone z myślą o festiwalu studio transmituje warsztaty gry na ukulele dla dzieci i dorosłych, wywiady z wykonawcami i nauczycielami oraz występy na żywo (dostępne na YouTubie). Zatem do zobaczenia – aloha!

Piotr Kończal, PPNOU:

Nasz projekt powstał z potrzeby chwili, trochę dla żartu, trochę jako odskocznia od profesjonalnych działań artystycznych. Wszyscy jesteśmy zawodowymi muzykami. Gram na perkusji, ale zawsze chciałem poszerzyć swoją obecność na scenie i zacząć grać np. na gitarze. Niestety na drodze stanęło wrodzone lenistwo, ale na szczęście pojawiło się ukulele.

To instrument wyjątkowy – z jednej strony można go wykorzystać w profesjonalnej pracy nad muzyką, z drugiej – jest bardzo łatwy i przyjazny. Wzbudza uśmiech i dobre emocje. Ten instrument nikogo nie zniechęci i nie zawstydzi. Jego niewielkie rozmiary w sposób naturalny ułatwiają rozpoczęcie nauki oraz wręcz intuicyjną, podstawową grę.

Obecnie trwa trzecia i największa jak do tej pory fala popularyzacji tego instrumentu. Na całym świecie rozwijają się festiwale ukulelowe, a jeden z najważniejszych z nich odbywa się właśnie w Poznaniu. Początki tego wydarzenia były niepozorne – od wesołego, niezobowiązującego koncertu dla siebie i znajomych.

Publiczność przyjęła nas ciepło, a my bawiliśmy się doskonale, więc chcieliśmy więcej. Po latach nadal podstawowym elementem naszych występów jest zabawa muzyką i konwencją. Bierzemy na warsztat hity, które dobrze znamy i lubimy. Śmiech wybrzmiewający na scenie i wśród publiczności to nasz znak rozpoznawczy.

Kilka lat temu trafiliśmy na czeski festiwal Ukulele w Uneticach pod Pragą. Wyjątkowa atmosfera tego wydarzenia sprawiła, że postanowiliśmy stworzyć coś takiego u nas. W Poznaniu było już mocne środowisko ukulelowe, często koncertowaliśmy. Postanowiliśmy, że naszą misją będzie nie tylko integracja ludzi posiadających już własne ukulele, ale także zaprezentowanie tego instrumentu wszystkim – bez wyjątku! Jako PPNOU koncertujemy z mottem – „Ukulele w każdym domu!”. Tak powstała inicjatywa Cały Poznań Ukulele i festiwal, choć słowo to nie oddaje w pełni tego, co dzieje się w naszym mieście. Ukulele jest dosłownie wszędzie: koncerty i występy, warsztaty nauki dla początkujących i bardziej zaawansowanych, wspólne granie, rozmowy, wykłady – wszystko w atmosferze przyjaźni, uśmiechu i otwartości. W poprzednich edycjach staraliśmy się być w wielu miejscach naraz – w końcu „Cały Poznań Ukulele”. W tej chwili jesteśmy z pewnością największym festiwalem ukulele w Europie. Kilka scen, wiele włączających się do naszych działań klubów oraz uliczne granie – nie czekamy, aż ktoś nas znajdzie, ale sami wychodzimy naprzeciw mieszkańcom i tym, którzy goszczą w Poznaniu. Tradycją jest już wejście na wieżę ratusza i zagranie hejnału oraz mikrokoncertu – tak samo było w tym roku, pomimo przeniesienia festiwalu do internetu. Nagraliśmy także z wykonawcami z całego świata teledysk, który stał się symbolem tegorocznej edycji. Przez całe wakacje będziemy „nadawać” festiwal przez portal Facebook i nasz kanał na YouTubie.

Beata Landsberg, mama Poli:

Pola Landsberg jest ośmiolatką, znaną wśród grających na ukulele jako Ukupolalele. Jej przygoda z tym instrumentem rozpoczęła się dwa lata temu na happeningu gitarowym prowadzonym przez ukulelistów. Wówczas postanowiła, że za rok zagra na nim pod tą samą sceną. Niedługo później miały miejsce pierwsza wizyta pełnego energii nauczyciela Przemka Śledzia, samodzielny wybór pierwszego instrumentu i codzienne ćwiczenia przeplatane cotygodniowymi lekcjami.

Mistrz, podążając za sposobem bycia uczennicy, podsycił zapał i pasję. W efekcie ich wspólne granie zaczęło owocować całkiem udanymi aranżacjami, a później koncertami, na które nauczyciel zapraszał swoich podopiecznych. Nic tak nie motywuje, jak występy przed publicznością.

Po kolejnych miesiącach pojawiła się wyjątkowa propozycja: udział w trzecim festiwalu Cały Poznań Ukulele. Duża scena na świeżym powietrzu, dziedziniec wypełniony ludźmi i zaproszenie do dwukrotnego występu po prostu wyprzedziły marzenia. Pola dotarła też do happeningu gitarowego, na którym oczywiście zagrała. Dużo dobrej zabawy z dźwiękami, praca i determinacja godna podziwu doprowadziły ją do spełnienia marzenia. Minął kolejny rok, ukazało się wiele filmików i instrukcji na jej facebookowym profilu Ukupolalele. Aż nadszedł czwarty wirtualny festiwal Cały Poznań Ukulele i powtórne zaproszenie od organizatora, Piotra Kończala, który ze swoją nieokiełznaną energią i pełnym zwariowanych dźwięków zespołem PPNOU zapewnił Poli cudownych kilka dni z ukulelowymi brzmieniami w doborowym towarzystwie muzyków z całego świata. Dwa lata po rozpoczęciu nauki gry na hawajskim instrumencie Pola jest gotowa na nowe muzyczne wyzwania. Dają one satysfakcję i radość, która buduje moc i poczucie wartości. Warto spróbować!

Ciekawostka

Ukulele jest niezwykle poręczne – niewielkie i w dodatku lekkie – dlatego idealnie sprawdzi się jako instrument, który można zabrać w podróż.

Oprócz tego nauka gry na ukulele prostych piosenek nie wymaga specjalnych umiejętności muzycznych. Wystarczy odrobina chęci i regularnych ćwiczeń.

Więcej informacji: calypoznanukulele.pl, ppnou.pl