Wasz zespół to jeden z niezatapialnych statków, które płyną po oceanie polskiej muzyki niezależnie od okoliczności. Jaki jest Wasz sposób na estradową długowieczność?

Czas płynie nieubłaganie… Zegar tyka – do przodu, odwrotnie nie chce – i tak minęło 30 lat! Okazuje się, że to nie jest takie trudne. Trzeba robić to, co się kocha, nie spinać się za mocno i grać, grać jak najczęściej. Koncerty dają nam energię i trzymają nas razem! To właśnie podczas występów na żywo mamy największy kontakt z ludźmi, a wszyscy zawsze doskonale się bawią. Z Bodkiem i Pastylem [basistą Jackiem Bogdziewiczem i gitarzystą Jarosławem Turbiarzem – przyp. red.] znamy się najdłużej i jesteśmy w zespole od początku jego istnienia. Rozumiemy się i polegamy na sobie, jednak całe Golden Life to świetna, zgrana ekipa. W zespole jest trochę tak, jak w małżeństwie – jeśli trafisz na odpowiednią osobę, to wystarczy odrobina kompromisu, by było dobrze.

Ostatnie miesiące były czasem, w którym musieliśmy zwolnić. Wiele osób wykorzystało go na weryfikację własnych priorytetów, samorozwój. Jak to wyglądało w Twoim przypadku?

To była dziwna sytuacja, bardzo nietypowa dla nas wszystkich. Dla mnie wyjście z domu i kontakt z ludźmi to podstawa życia zawodowego. Nagle, z dnia na dzień, cały świat się zamknął. Chyba nikt z nas nie miał planu i nie wiedział, jak sobie poradzić w tych trudnych czasach. Trochę zwolniłem, więcej czasu poświęciłem na komponowanie i tworzenie nowych nagrań. Powstaje płyta, proces twórczy jest zaawansowany. Jakąś namiastkę kontaktu z ludźmi, choć oczywiście nie takiego jak w realu, miałem dzięki koncertom granym online. Sporo też muzykuję z synem – efekty zaprezentujemy szerszemu gronu już wkrótce.

W ostatnich miesiącach często gościłeś też w mediach. Wszędzie pojawiało się to samo hasło: razem robimy dobro, a wraz z nim piosenka z pięknym refrenem. O tym, że „warto razem trzymać się”, śpiewało kilkunastu artystów. Skąd wziął się pomysł na tę akcję?

Pomysł wyszedł jeszcze w ubiegłym roku od naszego menedżera, Jarka Jurka, który zapragnął zrealizować taki właśnie projekt – piosenkę śpiewaną przez wielu artystów, z jasnym i czytelnym przesłaniem, że muzycy zawsze byli i będą razem pomimo różnic, jakie ich dzielą – stylistycznych czy pokoleniowych. Tak powstał utwór, który ma krzepić serca i zarażać… pozytywną energią oraz pasją do dobra i wspólnego działania!

Udało się Wam zaangażować do współpracy przedstawicieli naprawdę różnych muzycznych światów. Czego nauczyłeś się od innych wykonawców w czasie pracy nad utworem?

Przekonałem się, że wszystko jest możliwe, kiedy masz naprawdę dobrą piosenkę. Od jakiegoś czasu współpracujemy z Michałem Pietrzakiem i Juliuszem Kamilem – bardzo zgranym duetem producenckim. To głównie oni stworzyli ten utwór. My pomogliśmy w tym, żeby dotrzeć do kolegów, innych artystów, i machina ruszyła. Dołączyły do nas nie tylko ikony polskiej sceny, takie jak Felicjan Andrzejczak, Urszula czy Małgorzata Ostrowska, lecz także największe gwiazdy młodego pokolenia – Roksana Węgiel, Zuza Jabłońska i Natalia Zastępa. Taka wspólna praca zawsze otwiera nowe horyzonty.

Jak wyglądała praca nad tym projektem w niełatwym dla artystów czasie?

W tym przypadku nie różniła się ona aż tak bardzo od standardowych działań. Na etapie szlifowania pomysłu często przecież jest tak, że pracujemy nad nim w domu. W dzisiejszych czasach większość artystów ma możliwości techniczne, by coś nagrać i przesłać kolegom albo coś skonsultować. Tak powstawała i ta piosenka. Nietypowe było jednak to, że projekt rozrastał się w trakcie tworzenia: dołączały kolejne osoby, rodziły się nowe pomysły, zbudowaliśmy społeczność na Facebooku i założyliśmy kanał Razem Robimy Dobro na YouTubie, gdzie zamieściliśmy podkład do piosenki wraz z tekstem. Teraz każdy może ją śpiewać z rodziną czy przyjaciółmi! Potrzebna była sprawna koordynacja – tutaj wielkie brawa i wyrazy uznania dla wielu ludzi, dzięki którym udało się stworzyć przebój z przesłaniem, wykorzystując wszystkie mocne strony każdego z wykonawców.

Czy mieliście już okazję spotkać się w pełnym gronie?

W pełnym składzie niestety nie, ale mam nadzieję, że niebawem uda się to nadrobić! Spotkaliśmy się z kilkoma kolegami, nagrywając teledysk do utworu, ale z przyczyn wiadomych liczba osób na planie była minimalna. Wirus jednak nie zatrzymał naszych działań – każdy nagrywał we własnym domu lub studiu.

„Razem robimy dobro” to hasło – myśl przewodnia – całego projektu. jaki cel Wam przyświecał w pracy nad piosenką?

Jak już wspomniałem, idea stworzenia takiego utworu zrodziła się w ubiegłym roku. Przyszedł jednak czas, gdy nasz tekst zyskał głębsze znaczenie – okazało się, że – jak już wiele razy w naszej historii bywało – pomimo przeszkód potrafimy działać wspólnie. Wsparcie dla służby zdrowia, pomoc online dla uczniów czy rozmaite akcje muzyczne udowodniły po raz kolejny, że wspólnota jest naszą narodową siłą. Warto razem trzymać się, bo tak można zdziałać wiele dobrego. A skoro o dobru mowa – wszyscy twórcy i artyści, jak również wspierające nas instytucje dołączyły do akcji pro bono, a dochód ze sprzedaży piosenki przeznaczamy na wsparcie Oddziałów Rehabilitacji Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”. Zatem każdy, kto posłucha piosenki online, może dołożyć swoją cegiełkę do naszego działania. Bo razem robimy dobro!

Skoro piosenka „Razem” to więcej niż utwór, jakie plany z nią wiążecie?

To prawda, na jednej piosence nie poprzestaniemy, nasz producencki tandem już pracuje nad kolejnymi muzycznymi pomysłami pod szyldem Razem Robimy Dobro. To niesamowite, że nasz pomysł rozrósł się do takich rozmiarów! W promocji piosenki wsparły nas media: telewizja, radio, portale internetowe, ale też inni muzycy – Anna Jankowska, trenerka wokalna, przygotowała cykl spotkań live z piosenką „Razem”, ekipa internetowego talk show „Na setkę” poświęciła jeden z odcinków specyfice pracy nad naszym utworem. Zgłosili się do nas tancerze, którzy pracują nad choreografią do refrenu piosenki, a młodzież zaczyna przysyłać do nas swoje interpretacje tego utworu. Najlepsze wykonanie zamieścimy na naszym kanale na YouTubie, by dzielić się dobrem i pomagać młodym wykonawcom w karierze.

A jakie plany na lato ma zespół Golden Life?

Sytuacja w naszej branży jest dość dynamiczna. Występujemy, lecz dla niewielkiej publiczności, i transmitujemy te wykonania w radiu lub internecie. Cały czas mamy jednak nadzieję na granie koncertów na żywo i kontakt z większą publicznością. Jeśli się nie uda, to czeka nas lato z muzyką online… i dalsze tworzenie w domu.

W naszym magazynie zachęcamy Czytelników do odkrywania Polski wraz z PKP Intercity. Jakie miejsca na mapie naszego kraju poleciłbyś jako must see tego lata?

Bardzo dużo podróżuję pociągami, dojeżdżając na próby czy koncerty – to najlepszy i najbezpieczniejszy środek transportu, w którym odpoczywam i czuję się komfortowo. Jeśli szukacie miejsca wartego uwagi, to polecam miasto uzdrowisko – piękny Inowrocław, który mieliśmy okazję poznać lepiej, nagrywając teledysk do piosenki „Razem”. Jego atrakcje, takie jak stare miasto, tężnię czy park solankowy, można podziwiać w wideoklipie. Nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszego tła dla naszej piosenki!

Kadr z teledysku do piosenki „Razem”

Adam Wolski

Od 1990 roku wokalista założonej w 1988 roku grupy Golden Life – legendy polskiej sceny rockowej, zaliczanej do kręgu Trójmiejskiej Sceny Alternatywnej. Największe przeboje zespołu („Wszystko to, co mam”, „24.11.94”, „Dobra, dobra, dobra” czy cover „Oprócz” Marka Jackowskiego) gościły na szczytach radiowych list przebojów. Należy do Reprezentacji Artystów Polskich w piłce nożnej. Prywatnie – szczęśliwy opiekun kociego stada (trzy sfinksy i devon rex), fan dobrego kina i literatury.

Natalia Zastępa

Natalia Zastępa:

Dołączyłam do „Razem Robimy Dobro”, ponieważ uważam, że ludzie są stworzeni do tego, aby być razem. Żyjemy w świecie, w którym niestety szerzymy między sobą za dużo nienawiści, a akcja #RRD pokazuje, że wszyscy jesteśmy równi, i przekonuje, że nie trzeba wiele, by dzielić się dobrem z innymi! Artyści to ludzie, którzy powinni przekazywać pozytywne myśli, a muzyka od zawsze jednoczy.

Zuza Jabłońska

Zuza Jabłońska, wokalistka, finalistka pierwszej polskiej edycji „The Voice Kids”:

Wzięłam udział w tym projekcie, bo to wspaniała inicjatywa zrzeszająca ludzi, którzy chcą bezinteresownie pomagać i czynić dobro. Zawsze chętnie włączam się w akcje charytatywne, zwłaszcza tego typu, bo moc wspólnego działania jest ogromna!