Na Stare Miasto idę ulicą Gdańską – najbardziej reprezentacyjnym deptakiem. Dziś ma on blisko 7,5 km długości. Wytyczono go w pierwszej połowie XIX wieku. Wcześniej były tu pola, na których mieszczanie co roku urządzali zawody strzeleckie o odznakę „Złotego Kura”. Na Gdańskiej można zobaczyć pięć willi i około 150 kamienic, z czego blisko 50 z bogato zdobionymi fasadami, w stylach nawiązujących do renesansu, baroku, secesji czy modernizmu. W wielu z nich mieszkali zamożni mieszczanie. Większość budynków na tej ulicy pochodzi sprzed 1920 roku. Jest tu też zabytkowa stacja wodociągów z 1900 roku i kościół Klarysek z przełomu XVI i XVII wieku. Z Gdańskiej wchodzę w inną urokliwą ulicę – Cieszkowskiego, gdzie także można podziwiać kamienice z XIX i XX wieku z płaskorzeźbami na fasadach, herbami Bydgoszczy czy motywami roślinnymi.

Nieopodal znajduje się wart zwiedzenia plac Wolności. Pierwszy plac w tym miejscu powstał w 1854 roku. Do dziś można podziwiać zbudowaną w 1904 roku, monumentalną rzeźbę – fontannę Potop, która przez 40 lat była symbolem Bydgoszczy. Przedstawia ona ludzi i zwierzęta uciekające przed biblijnym potopem. Rzeźba została odrestaurowana podobnie jak wiele okolicznych, bogato zdobionych kamienic. Warto zajrzeć także do neogotyckiego kościoła pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Stąd już kilka kroków dzieli nas od starówki i bulwarów.

Kajakiem po Brdzie

Już na moście Jerzego Sulimy-Kamińskiego (pisarza, poety i dziennikarza związanego z Bydgoszczą) w oczy od razu rzuca mi się oryginalna rzeźba „Przechodzący przez rzekę”. Przedstawiona na niej postać umieszczona jest na linie, która łączy oba brzegi Brdy.

Instalacja pojawiła się w Bydgoszczy 1 maja 2004 roku – w dniu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Mijam spichrze nad Brdą – zabytkowe i zadbane budynki magazynowe o budowie szachulcowej. W przeszłości przechowywano w nich produkty rolne i spożywcze, które do Berlina transportowano m.in. Kanałem Bydgoskim. Od XV wieku żegluga rzeczna była jedną z najważniejszych gałęzi gospodarki. Przy nabrzeżu stoi zabytkowa Barka Lemara z 1937 roku. Należała do szypra Adolfa Schmidta. Jej nazwa pochodzi od pierwszych liter imion rodziców właściciela: Leona i Marii. W przeszłości wiele podobnych łodzi kursowało po Brdzie. Dziś rzeka przyciąga fanów rowerków wodnych i kajaków. Chętnych na spływ po rzece nie brakuje. Popularne są także rejsy Bydgoskim Tramwajem Wodnym. Niestety, w tym roku, ze względu na pandemię, kursy nie odbywają się. Wyremontowane bulwary wzdłuż Brdy zachęcają za to do spacerów.

Czarnoksiężnik w Bydgoszczy

Dochodzę do bydgoskiego rynku. W restauracjach i kawiarniach trudno znaleźć miejsce. Sercem miasta jest XVII-wieczny Ratusz. Przebywał w nim m.in. król Jan Kazimierz. Na fanów legend i magii codziennie o 13.13 i 21.13 w kamienicy nr 15 czeka czarnoksiężnik. Pan Twardowski, którego pobyt w Bydgoszczy opisał Józef Ignacy Kraszewski w swojej powieści „Mistrz Twardowski”, pojawia się w oknie w kłębach dymu i przy akompaniamencie muzyki. Z kolei pod nr 19 mieściła się słynna „Gospoda pod Zgorzelcem”. To w niej według legendy mieszkał czarnoksiężnik podczas swojego pobytu w Bydgoszczy w 1560 roku. Niedaleko rynku znajduje się Katedra św. Marcina i Mikołaja. Piękna świątynia została zbudowana w 1502 roku. Do czasów współczesnych zachowało się barokowe wyposażenie, późnorenesansowa chrzcielnica, zabytkowa ambona, ołtarze i późnogotycki obraz zwany „Madonna z Różą” („Matka Boża Pięknej Miłości”). W pobliżu zachęcam też do odwiedzenia wieży ciśnień, pomnika Łuczniczki i monumentalnego budynku bydgoskiej bazyliki mniejszej św. Wincentego à Paulo. Spacer kończę na Wyspie Młyńskiej, na którą przechodzę kładką. To miejsce – tak jak Stare Miasto – tętni życiem. Bydgoszczanie chętnie spędzają czas wśród zieleni i w urokliwych kawiarniach. Na wyspie znajdują się m.in. Przystań Bydgoszcz i Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego. Doskonale widać stąd położoną na drugim brzegu rzeki Operę Novą.

Mapa przyjaznych miejsc

Na nietypowy pomysł wpadli uczniowie i nauczyciele ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 3. Odwiedzili ponad 70 miejsc (restauracji, kin, muzeów, kawiarni, urzędów) i ocenili ich dostosowanie do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Stworzyli własną mapę, na której są zaznaczone. Jest ona dostępna na oficjalnej stronie miasta. Uczniowie i nauczyciele odkryli, że do potrzeb niepełnosprawnych mieszkańców i turystów przystosowanych jest m.in. wiele kawiarni i restauracji, oba dworce, a także instytucje kultury, w tym Muzeum Okręgowe, Muzeum Fotografii, Muzeum Kanału Bydgoskiego i oryginalne Muzeum Mydła i Historii Brudu – hit wśród podróżnych. To unikat na skalę europejską. Odwiedzający mogą zgłębić tajniki produkcji mydła, dowiedzieć się, jak o higienę dbano (a w zasadzie nie dbano) w Wersalu, kim był słynny Zabłocki. Pod okiem mistrza można wyrobić na pamiątkę własne mydełko. Kolor i zapach każdy wybiera sam. Muzeum znajduje się blisko rynku na urokliwej ulicy Długiej – wzdłuż której turyści podziwiają kamienice z przełomu XVIII i XIX wieku.

Udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami

Wyspa Młyńska zaprasza najmłodszych turystów – w tym niepełnosprawnych. Jest tu nowoczesny integracyjny plac zabaw. Zamontowano na nim m.in. karuzelę bez progów, na którą można wjechać wózkiem, domek sensoryczny i huśtawkę typu „bocianie gniazdo”. Dostępna jest na nim tablica do nauki alfabetu Braille’a. Znajduje się tu także plansza pomagającą zapoznać się z najciekawszymi obiektami na wyspie osobom niedowidzącym i niewidomym. Ich nazwy zostały przygotowane w alfabecie Braille’a. Obecnie wszystkie nowe place zabaw w Bydgoszczy są projektowane z uwzględnieniem potrzeb dzieci niepełnosprawnych. Włodarze podejmują wiele działań, które mają ułatwić osobom niepełnosprawnym poruszanie się po mieście. Wszystkie autobusy miejskie i niemal jedna czwarta tramwajów są przystosowane do ich potrzeb. W pojazdach są zainstalowane zapowiedzi głosowe. Rośnie także liczba przystanków wyposażonych w płytki kierunkowe ułatwiające orientację osobom niewidomym i niedowidzącym. Na koniec 2019 roku takich przystanków było już 295.

– Turyści z niepełnosprawnościami przyjeżdżający do naszego miasta komunikacją publiczną lub indywidualnie mogą spodziewać się m.in. sygnalizacji świetlnej z dźwiękiem, dodatkowego oznakowania przejść dla pieszych, miejsc parkingowych specjalnie dla nich przeznaczonych czy obniżonych krawężników w obrębie przejść. Realizując miejskie inwestycje, za każdym razem uwzględniamy w projektach udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami. Chodzi także o inwestycje, z których korzystają turyści, np. muzea, instytucje kultury, baseny, obiekty sportowe czy place zabaw – zapewnia Marta Stachowiak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Bydgoszczy.

Dla fanów jednośladów

Bydgoszcz może być także dobrą bazą wypadową dla osób planujących aktywny wypoczynek – zwłaszcza na rowerze. Popularną trasą jest szlak nad Zalew Koronowski. Jezioro oddalone jest od miasta o zaledwie 20 kilometrów, a po drodze można podjechać do Gościeradza – w którym znajduje się urokliwy dworek. Mieszkał w nim wybitny malarz Leon Wyczółkowski. Na rowerze dojedziemy także do miejscowości Ostromecko, gdzie znajduje się zabytkowy park i dwa pałace – barokowy i klasycystyczny. Dobrym pomysłem jest też wycieczka do Lasu Mariańskiego, Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku „Myślęcinek”, Doliny Dolnej Wisły albo wyruszenie Szlakiem Przyjaźni do Torunia. Część rowerzystów chętnie jeździ do Żnina i Biskupina – pradawnego grodu kultury łużyckiej. Bardziej wytrwali fani jednośladów pojadą zapewne trudniejszą i dłuższą, bo około 70-kilometrową, trasą do Borów Tucholskich. Bez problemu dojedzie się m.in. do Tucholi i Chojnic. Ci, którzy nie lubią się męczyć, mogą wybrać malowniczą, liczącą 20 kilometrów, trasę wzdłuż Starego Kanału Bydgoskiego wybudowanego w 1774 roku.