Po jednej z wizyt w Polsce lider zespołu The Rolling Stones, Mick Jagger, powiedział: „Nigdy nie przypuszczałem, że chleb ma tak dużo nut smakowych, podobnie jak najlepsze wino”. Rzeczywiście polski chleb niejedno ma imię. Mimo że jego podstawowymi składnikami są mąka, woda i sól, to spod rąk rodzimych piekarzy wyszło kilkaset rodzajów bochenków. Przez wieki rozwijania się tradycji piekarniczej w naszym kraju każdy region wykształcił swój charakterystyczny smak pieczywa oparty na unikalnych recepturach. Chleb jest nie tylko podstawą jadłospisu, lecz także elementem polskiej kultury. Jest szczególnie głęboko zakorzeniony w tradycji ludowej, dlatego wiąże się z nim wiele wierzeń i obrzędów. Odbywając kulinarne podróże po Polsce, warto więc zainteresować się regionalnym chlebem, a jeśli nadarzy się okazja, odwiedzić jedno z muzeów wypieków.

Manufaktura chleba

W latach 50. ubiegłego wieku w Polsce pojawiły się wielkie piekarnie, które zaczęły produkcję chleba na masową skalę. Małe piekarenki, kultywujące tradycyjny wyrób pieczywa, stały się domeną wsi i miasteczek. Obecnie jednak obserwujemy powrót niewielkich rzemieślniczych piekarni do miast, a ich twórcy sięgają po tradycyjne receptury i naturalne składniki.

Muzeum Piekarnictwa i Cukiernictwa w Ustce

To jedyne takie muzeum na Pomorzu. Jest częścią działającej od 1945 roku piekarni prowadzonej przez Eugeniusza i Adama Brzósków. Na zwiedzających czeka imponująca liczba eksponatów: maszyn i urządzeń służących do wyrobu pieczywa i słodkości. Znajdziemy tu tradycyjne piece, mieszadła, krajalnice, gofrownice i formy do ciast. Można też podziwiać prawdziwe unikaty – siedemnastowieczny stół do wyrabiania ciasta piernikowego i przedwojenny automat do sprzedaży cukierków. Część ekspozycji stanowią książki i dokumenty o pieczywie, w tym obszerna prezentacja technologii produkcji regionalnej kaszubskiej specjalności – sękacza – ciasta biszkoptowo-tłuszczowego pieczonego na rożnie nad otwartym ogniem, czemu zawdzięcza swój charakterystyczny kształt.

Ustka, ul. Marynarki Polskiej 49

Regionalne Muzeum Cebularza

Trudno wyobrazić sobie Lubelszczyznę bez cebularza – okrągłego, pszennego placka z pokrojoną w kostkę cebulą i makiem. Według legendy wypiekała go oblubienica Kazimierza Wielkiego – Estera. Niemniej jednak wzrost jego popularności przypadł na erę przemysłową XIX wieku. Cebularze zaczęły wypiekać piekarnie żydowskie na lubelskim podzamczu, a sprzedawano je na ulicach miasta, roznosząc w wiklinowych koszach. Historię tego przysmaku poznać można w Regionalnym Muzeum Cebularza. Wystawa urządzona jest w formie interaktywnego pokazu, a przewodnikami po ekspozycji są legendarna Esterka i piekarz Franek. Zwiedzający poznają genezę tego wypieku, odkryją jego walory smakowe oraz historię samego Lublina. Część warsztatowa spotkania opiera się na samodzielnym wykonaniu cebularza oraz degustacji.

Lublin, ul. Szewska 4

Rogalowe Muzeum Poznania

Rogale świętomarcińskie to obok ziemniaków i koziołków niekwestionowany symbol Poznania. W masowych ilościach wypieka się je w okolicy 11 listopada, czyli Dnia Świętego Marcina, który jest hucznie obchodzony w stolicy Wielkopolski. Oryginalny rogal składa się z ciasta półfrancuskiego na bazie margaryny, a jego nadzienie koniecznie musi być z białym makiem, orzechami, rodzynkami, owocami – w syropie lub kandyzowanymi – oraz aromatem migdałowym. Ciasto z masą zawijane jest w kształt podkowy, a to dlatego, że według legendy cukiernikowi Józefowi Melzerowi przyśnił się św. Marcin, którego koń zgubił podkowę. O tych i innych ciekawostkach związanych z rogalami świętomarcińskimi dowiedzieć się można w muzeum usytuowanym w samym sercu Starego Rynku. Na odwiedzających czeka także przyspieszony kurs gwary, wspólny wypiek czy multimedialna prezentacja o historii Poznania.

Poznań, Stary Rynek 41/2

Żywe Muzeum Obwarzanka w Krakowie

Kto choć raz był w Krakowie na pewno widział na chodnikach przeszklone wózki, z których sprzedawane są obwarzanki. Jest to pieczywo kształtem przypominające pierścień, posypane makiem, solą lub sezamem. Nazwę zawdzięcza procesowi wypieku – uformowane ciasto pozostawione jest do wyrośnięcia, po czym zanurza się je we wrzątku (obwarza), a następnie piecze do zrumienienia wraz z posypką. Wielu może zastanawiać się, czym obwarzanek różni się od precla. Na te oraz inne pytania odpowiedź otrzymamy, odwiedzając Żywe Muzeum Obwarzanka. Poznamy tu 600-letnią historię wypieku, oryginalny przepis oraz liczne anegdoty i ciekawostki związane z jego obecnością w tradycji Krakowa.

Kraków, ul. Ignacego Paderewskiego 4

Muzeum chleba w Radzionkowie

Pokaźnych rozmiarów prywatna kolekcja eksponatów związanych z tradycją piekarnictwa w Polsce była przyczynkiem do założenia Muzeum Chleba, które dla zwiedzających jest otwarte od 2000 roku. Do jego zbiorów należą urządzenia i narzędzia piekarnicze, pocztówki, zdjęcia, obrazy, grafiki oraz archiwalne dokumenty sięgające nawet XVI i XVII wieku. Muzeum prowadzi intensywną działalność edukacyjną, kierowaną szczególnie do dzieci i młodzieży. Sporą atrakcją jest sala zwana „bacówką”, utrzymana w góralskim stylu i wykonana przez górali. Twórcy muzeum przyznają, że ich największą misją jest kultywowanie tradycji, uczenie szacunku do chleba oraz promowanie związanych z nim zwyczajów.

Radzionków, ul. Zofii Nałkowskiej 5

Podziękowanie za dobre zbiory

Chleb towarzyszył najważniejszym pracom gospodarskim na wsi, czyli żniwom. Obchodzone niegdyś zażynki, czyli rozpoczęcie zbiorów, inaugurowała kobieta, która przynosiła na pole chleb jako ofiarę składaną, by zapewnić sobie pomyślność. Z kolei podczas dożynek, wciąż hucznie świętowanych na polskiej wsi, piecze się chleb z mąki pochodzącej z ostatnich zbiorów i sprawiedliwie rozdaje wszystkim uczestnikom obchodów.

Chleb dobry na wszystko

Pieczywa używano w medycynie ludowej. Na Lubelszczyźnie było popularnym sposobem na leczenie ran, do których przykładało się papkę ze zgniecionego chleba, śliny i pajęczyny. Wierzono także, że jedzenie chleba obgryzionego przez myszy to doskonały sposób na przeciwdziałanie bólowi zębów.

Tradycja łamania chleba

Zwyczaj ten wywodzi się od pierwszych chrześcijan jako pamiątka ostatniej wieczerzy. Wyraża radość z przebywania we wspólnocie z bliskimi, a towarzyszą mu zwykle życzenia wszelkiej pomyślności, życia w spokoju i dostatku. Przed laty w Polsce niezwykle żywa była także tradycja dzielenia się chlebem ze zwierzętami podczas nocy wigilijnej.

Chlebem i solą

Powitanie pary młodej chlebem i solą to jeden z najważniejszych zwyczajów weselnych. Tradycja ta znana była w Polsce już w XVII wieku, a obrzęd miał zapewnić nowożeńcom trwały dobrobyt i szczęście. Powitaniu często towarzyszą słowa matki panny młodej: „Witamy was chlebem i solą, aby wam chleba i soli nigdy w życiu nie zabrakło”.

Poznaj przepis

Wejdź na przepisnachleb.pl i upiecz swój własny aromatyczny bochenek!

Przysłowia związane z chlebem

  • Kto się wstydzi pracy, niewart chleba i kołaczy.
    Lenistwo prowadzi do biedy i niedostatku.
  • Chleb w drodze nie cięży.
    To co niezbędne, nie jest utrudnieniem.
  • Chleb ma rogi.
    Bogactwo jest źródłem zuchwałości i arogancji.
  • Chleb stracił, a bułki nie znalazł.
    Określenie kogoś, kto dokonał niekorzystnej wymiany.
  • Każdy kraje chleb do siebie.
    Wszyscy myślą tylko o własnych korzyściach.