Świątynia stanowi wyjątkowy na wschodnich ziemiach dawnej Rzeczypospolitej przykład wysokiej klasy sztuki i architektury barokowej. Jest wzorowana na rzymskim kościele Il Gesù. Z włoskim barokiem łączą ją projektanci – Benedetto Molli i Giovanni Maliverna, ale wkład w budowę wnieśli również rzeźbiarze niemieckiego pochodzenia – Melchior Erlenberg i Michał Germanus. Powstały w XVII wieku kościół był uważany za najpiękniejszy przybytek Wołynia, nie tylko ze względu na imponującą architekturę, lecz także dzięki bogatemu wystrojowi wnętrza z alabastrowymi i marmurowymi ołtarzami oraz epitafiami rodu Radziwiłłów.

Ponadczasowe dziedzictwo

Szacowni mecenasi świątyni odegrali znaczącą rolę w dbaniu o rozwój duchowy mieszkańców Wołynia. Książę Stanisław Radziwiłł, namówiony przez samego księdza Piotra Skargę do odejścia od kalwinizmu, przeznaczył dawny zbór na kościół parafialny (nadal istniejący). W testamencie zobowiązał następców do budowy nowej, murowanej świątyni. Życzenie ojca wypełnił Albrycht Stanisław Radziwiłł, dzięki któremu w latach 1635–1640 powstała ta najpiękniejsza wołyńska świątynia. Zacny fundator kościoła w 1638 r. założył przy nim kolegium – filię Akademii Zamojskiej oraz seminarium duchowne, a po śmierci znalazł w niej również miejsce wiecznego spoczynku.

Portret trumienny Stanisława Albrychta Radziwiłła (odnaleziony w krypcie kolegiaty w Ołyce w 2016 r., obecnie w depozycie w Wołyńskim Muzeum Krajoznawczym w Łucku)

Portret trumienny Stanisława Albrychta Radziwiłła (odnaleziony w krypcie kolegiaty w Ołyce w 2016 r., obecnie w depozycie w Wołyńskim Muzeum Krajoznawczym w Łucku)

Świątynia nie jest jedyną pamiątką w Ołyce po Radziwiłłach. W miasteczku można podziwiać zamek, którego budowę rozpoczęto z inicjatywy Mikołaja Radziwiłła zwanego Czarnym. Budowla została wzniesiona w latach 1540–1564, a około 1640 r. wspomniany już Albrycht Stanisław Radziwiłł nadał jej renesansowy styl, otoczywszy ją fortyfikacjami na rzucie prostokąta z czterema bastionami w narożnikach. Swój obecny wygląd zamek zawdzięcza Michałowi Radziwiłłowi zwanemu Rybeńko, który w latach 1740–1760 gruntownie go przebudował, tworząc reprezentacyjną budowlę książęcą w stylu barokowym oraz odbudowie po zniszczeniach z okresu I wojny światowej. XVIII-wieczne prace renowacyjnie w zamku prowadził ceniony architekt Zygmunt Gorgolewski.

fasada zamku Radziwiłłów w Ołyce
Chęć Radziwiłłów do podkreślania znaczenia rodu nie kończyła się jednak na architekturze, w zamku znajdował się bowiem obszerny i różnorodny zbiór dzieł sztuki. Można tam było znaleźć pamiątki historyczne, portrety rodowe, obrazy cenionych artystów, stylowe meble, makaty i gobeliny, bibliotekę, skarbiec oraz zbrojownię. Do dzisiejszych czasów przetrwała tylko część tej znakomitej kolekcji, gdyż w czasie I i II wojny światowej została ona w dużej części zrabowana lub zniszczona, a w 1945 r. władze sowieckie przeznaczyły gmach na siedzibę szpitala psychiatrycznego, co spowodowało dewastację zabytku. Ocalałą część zbiorów przejęło Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze w Łucku.

Perła popada w ruinę

Gdy tereny diecezji łuckiej wcielono do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej, parafia ołycka została rozwiązana, a tutejsza kolegiata była systematycznie niszczona. Alabastrowe dekoracje w dużej części skuto i zrabowano, a większość drewnianych rzeźb zniszczono. Ten niegdyś wybitny zabytek był używany jako stajnia oraz magazyn miejscowego kołchozu i popadł w skrajną ruinę.
Na początku lat 90. XX wieku budynek kościoła został przekazany parafii rzymskokatolickiej należącej do diecezji łuckiej, ale dopiero w 2013 r., dzięki funduszom państwa polskiego, udało się rozpocząć kompleksowe prace remontowo-konserwatorskie. Okazało się, że zabytek znajdował się w dużo gorszym stanie, niż podejrzewano – bryła świątyni była pękła wzdłuż, co w każdej chwili groziło zawaleniem. Na szczęście konstrukcja kościoła w porę została wzmocniona, wyremontowano także dach, co doprowadziło budynek do stanu umożliwiającego prowadzenie dalszych prac.

kolegiata w ruinie

Duchowe centrum Wołynia

Od 2019 r., po prawie dwóch latach prac finansowanych przez Instytut Polonika i prowadzonych we współpracy z Fundacją Dziedzictwa Kulturowego, barokowa fasada kolegiaty Św. Trójcy znów urzeka swym pięknem. Pierwotny wygląd i barwę odzyskały rzeźby świętych biskupów Wojciecha, Stanisława, apostołów Piotra i Pawła, oraz płaskorzeźby przedstawiające Boga Ojca i koronację Najświętszej Marii Panny, a także para aniołów na zwieńczeniu fasady. W pełnej krasie prezentuje się marmurowy portal, pozłacane drewniane tarcze zegarowe oraz misterna dekoracja kapiteli. Czytelny stał się ogromny łaciński napis głoszący „Deus De Tuis Donis Tibi Offerimus” (Tobie Boże z Twoich darów ofiarujemy).

Prace konserwatorskie, finansowane m.in. przez polskie ministerstwo kultury oraz Senat RP, rozpoczęto również wewnątrz świątyni. Gdy ocalony zostanie ten niezwykły pomnik polskiej obecności na Wołyniu, świadczący o wielkości przeszłych pokoleń, Ołyka stanie się sanktuarium Maryjnym i duchowym centrum Wołynia.

prace konserwatorskie

Spacer szlakiem historii

Radziwiłłowska kolegiata staje się coraz częstszym celem turystycznych podróży. Oprócz świątyni i zamku, którego dziedziniec rozmiarami przewyższa czterokrotnie wawelski podwórzec, w miasteczku zobaczymy m.in.: XVI-wieczny kościół parafialny pw. św. św. Piotra i Pawła, XVII-wieczną Bramę Łucką – jedyny zachowany element fortyfikacji miejskich, barokową cerkiew Ofiarowania Pańskiego (Stritenską) czy pozostałości sukiennic, w których obecnie mieści się więzienie. Atmosferę minionych czasów można odnaleźć, spacerując ulicami Zamkową i Szewczenki, których charakter tworzą zabudowania z początku XX wieku.

cerkiew św. Trójcy w Ołyce - niebieski drewniany budynek z 2 wieżami

fot. Nataliya Shestakova

Osoby pragnące poczuć ducha dawnych czasów, powinny odwiedzić miejscowe cmentarze z przełomu XIX i XX w. – to właśnie one są strażnikami pamięci o tych, którzy tworzyli naszą wspólną historię.

Materiał powstał dzięki uprzejmości Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA.