Pojęcie folkloru stworzył w 1846 roku William John Thoms. Według brytyjskiego pisarza i antykwariusza folk-lore, w dosłownym tłumaczeniu „wiedza ludu”, to przede wszystkim pradawne zwyczaje, obyczaje, obrzędy, wierzenia, a także przysłowia i ballady. Bez wątpienia dziedzictwo niematerialne i ustna twórczość literacka stanowią esencję tego, co ludowe. Obecnie jednak definicja ta jest znacznie szersza i obejmuje również architekturę, stroje, domowe i rolnicze praktyki czy przedmioty codziennego użytku. Kulturę ludową, niezwykle bogatą, uważa się za tę najbardziej pierwotną, dlatego jeśli chcemy poznać swoje korzenie i odkryć zwyczaje regionów, z których pochodzimy, zdecydujmy się na zwiedzanie skansenów i muzeów etnograficznych – tych w Polsce nie brakuje.

W podróży do początków

Dokąd warto się udać, aby zostać etnopodróżnikiem? Z pewnością na południe, a konkretnie na Podhale, słynące nie tylko z sytej kuchni i skocznej muzyki, lecz również z wyjątkowego stylu zakopiańskiego. Jeśli chcemy przenieść się do początków XX wieku oraz zobaczyć, jak wyglądało życie mieszkańców małego miasteczka, koniecznie udajmy się na Galicyjski Rynek w Sanoku. Z kolei na Górnym Śląsku dowiemy się, czym zajmowali się chłopi. Wbrew pozorom ich praca nie ograniczała się wyłącznie do uprawy ziemi.

Co nam mówi zasada 4H?

U podstaw turystyki folklorystycznej (określanej również etnograficzną) leży zasada 4H. Pod tym skrótem kryją się cztery anglojęzyczne hasła: habitat (środowisko zamieszkania), heritage (dziedzictwo), history (historia) i handcrafts (rękodzieło). Podróżujący chcą odkrywać miejsca i kultury grup etnicznych oraz uciec od turystyki masowej.

Ruszamy na południe!

Podhale jest tym regionem w Polsce, w którym zachowało się bardzo wiele elementów kultury ludowej. Górski obszar słynie z muzyki, gwary, strojów, kuchni, a także z budownictwa, które zainspirowało architekta i teoretyka sztuki Stanisława Witkiewicza do stworzenia jedynego w swoim rodzaju stylu zakopiańskiego. Zaprojektował on m.in. świetnie zachowaną willę „Koliba” w Zakopanem. Obiekt mieści się przy ul. Kościeliskiej – pełnej zabytkowych domów i zagród. W zimowej stolicy Polski znajduje się także Muzeum im. dra Tytusa Chałubińskiego z wystawą etnograficzną, dzięki której przeniesiemy się do pomieszczeń stylizowanych na podhalańską chałupę: izby „czarnej” – okopconej od dymu z palenisk, oraz „białej” – będącej pomieszczeniem gościnnym. Na ekspozycji zaprezentowano również drewniane narzędzia, dawny i współczesny strój podhalański, rzeźby i szklane obrazy – przykuwają one uwagę żywymi, kontrastującymi barwami. Te ludowe, charakterystyczne dla Podhala dzieła sztuki zazwyczaj przedstawiają postaci świętych, życie na wsi, wierzenia i legendy.

Skansen z tradycjami

Na terenie sanockiego osiedla Biała Góra, nad rzeką San, usytuowane jest Muzeum Budownictwa Ludowego – największy pod względem zgromadzonych obiektów skansen w Polsce, zajmujący powierzchnię 38 hektarów. Warto zwrócić uwagę na jedyny w swoim rodzaju Galicyjski Rynek. Co ciekawe, nie jest on rekonstrukcją konkretnego, istniejącego w przeszłości centrum, ale perfekcyjnie odtworzoną kopią typowego miasteczka w południowo-wschodniej Polsce z początku XX wieku. Poznamy tu m.in. kulturę i codzienne życie ludności żydowskiej oraz ukraińskiej. Atmosfera wielowyznaniowej i wielonarodowościowej Galicji nadaje zwiedzaniu niepowtarzalny charakter. Na terenie parku etnograficznego reprezentowane jest również dziedzictwo Pogórzan zamieszkujących Pogórze Środkowobeskidzkie, Dolinian – ludności polsko-ruskiej z obszarów wokół Sanoka, Łemków – wschodniosłowiańskiej grupy etnicznej – i Bojków, czyli górali pochodzenia rusińskiego i wołoskiego.

Z wizytą na Górnym Śląsku

W pobliżu Stadionu Śląskiego w Chorzowie znajduje się natomiast Górnośląski Park Etnograficzny, na terenie którego posadowiono ponad 100 obiektów małej i dużej architektury. Na Górnym Śląsku odbędziemy podróż w czasie, dzięki której zobaczymy, jak dawniej żyli chłopi. Turyści mogą zwiedzać zagrody bezrolnych, średniozamożnych i bogatych włościan. Oprócz tego w parku dostępne dla zwiedzających są młyny, spichlerze, szałasy pasterskie, garbarnia, w której wyprawiano surowe skóry cielęce, a także folusz – miejsce, gdzie produkowano sukno. Proces spilśniania, czyli łączenia włókien w zwartą masę, polegał na ubijaniu wełnianej tkaniny od dwóch do czternastu godzin w drewnianym lub kamiennym naczyniu. Dzięki temu materiał lepiej chronił przed chłodem i wilgocią.

Czy wiesz, że…

W Polsce folklor ludowy jest z powodzeniem kultywowany m.in. na Kaszubach, Kurpiach, Podhalu, Śląsku, a także w Łowiczu (dawnym Księstwie Łowickim).