Koniec grudnia zawsze był czasem niezwykłym, zwłaszcza pora przesilenia, kiedy noc stawała się najdłuższa, a dzień najkrótszy. Pod osłoną ciemności zacierała się granica między światem żywych i duchów. Był to doskonały moment na wróżby i kontakt z zaświatami. Potem dzień znowu zaczynał się wydłużać, jasność zwyciężała noc, radośnie obchodzono więc narodziny Słońca Niezwyciężonego. To święto było silnie zakorzenione w wielu kulturach starożytnych, znali je także Słowianie celebrujący Szczodre Gody. Po przyjęciu chrześcijaństwa zastąpiło je Boże Narodzenie, nadając mu zupełnie nowe znaczenie.

Zwierzęta mówią ludzkim głosem

Przebieg grudniowych uroczystości znacząco wpływał na cały nadchodzący rok. Chociaż niewiele wiemy o odprawianych dawniej magicznych rytuałach i wróżbach, zakorzeniły się one w kulturze tak bardzo, że w zmienionej postaci towarzyszyły także chrześcijańskim obchodom świąt. Jednym z polskich zwyczajów jest wkładanie pod wigilijny obrus siana. Losowano z niego słomki – ich długość stanowiła miarę dobrobytu i pomyślności w nadchodzącym roku. Powszechna była także wiara w to, że w noc wigilijną zwierzęta potrafią mówić ludzkim głosem. Jeśli ktoś zechciał ich posłuchać, mógł się dowiedzieć o nadchodzącej śmierci – swojej lub kogoś z rodziny.

Świąteczne drzewko

W 1419 roku piekarze z Fryburga postawili choinkę w szpitalu Świętego Ducha, zawieszając na niej pierniki, orzechy, owoce i ozdoby z papieru. Czy robiono tak już wcześniej? Tego nie wiemy. Jednak od XVI wieku zwyczaj strojenia świątecznego drzewka stał się popularny wśród niemieckich mieszczan, a także w szpitalach i domach starców. Do Polski dotarł dwa stulecia później, jednak nie znaczy to, że wcześniej nie ozdabiano domostw na święta. W izbie wieszano podłaźniczkę – czubek lub gałąź świerku albo jodły – przybraną jabłkami i orzechami. W kącie pomieszczenia ustawiano przystrojony snopek zboża. Dziś choinki królują nie tylko w polskich domach, lecz także na całym świecie. A skąd się wzięły szklane bombki? Ich historia zaczęła się w połowie XIX wieku w mieście Lauscha, na południu Niemiec. Pracownika szklanej fabryki, Hansa Greinera, nie było stać na owoce, orzechy i cukierki, wydmuchał więc z cienkiego szkła kształty przypominające jabłka. Wiszące na jego drzewku nietypowe ozdoby spodobały się sąsiadom i znajomym, którzy zapragnęli mieć podobne. Zaczęły spływać zamówienia, a manufaktura rozwijała swoją działalność. Szklane bombki z Niemiec stopniowo zyskały popularność w całej Europie, a pod koniec XIX wieku także w Stanach Zjednoczonych.

Czas na wieczerzę

W kalendarzu świąt kościelnych uroczystość Bożego Narodzenia pojawiła się w IV wieku. Dwa wieki później znany był już zwyczaj gromadzenia się na kolacji wigilijnej. W Polsce tradycja obchodzenia Wigilii utrwaliła się dopiero w XVIII stuleciu. Dziś jest to najważniejszy moment polskich świąt, celebrowany bardziej podniośle niż następujące po nim dni Bożego Narodzenia. W chwili gdy na niebie zabłyśnie pierwsza gwiazdka, możemy zaczynać świętowanie. Zwyczajowo kolacja składa się z dwunastu potraw symbolizujących apostołów. Jednak nie zawsze tak było – w domach chłopskich pojwiało się pięć lub siedem dań, na stołach szlacheckich dziewięć albo jedenaście. Niezależnie od klasy społecznej przestrzegano obyczaju, by przy uroczyście nakrytym stole jedno miejsce pozostawało wolne. Przeznaczone było symbolicznie dla zmarłej, bliskiej osoby. Dzisiaj uważa się często, że to miejsce dla kogoś ważnego, kto nie spędza świąt razem z nami, a także dla ubogiego, który może zapukać do naszych drzwi.

Ryba na stole

W Polsce przyjęło się, że obowiązkową potrawą podawaną podczas wigilii jest karp, jednak w starych książkach kucharskich można znaleźć mnóstwo przepisów na dania z innych ryb. Co dawniej jadano? Chętnie raczono się szczupakiem, duszonym w winie lub zalewanym szarym sosem. Popularny był także okoń lub sandacz, gotowany w wywarze z jarzyn, udekorowany siekanymi jajami zmieszanymi z masłem i pietruszką. Na staropolskim stole nierzadko gościły także karasie w śmietanowym sosie. Potrawą postną i ubogą były śledzie – pikantne lub przyrządzane na słodko, smażone, gotowane, wędzone, w occie, oleju bądź śmietanie.

Dziś oferta sklepów jest tak szeroka, że coraz częściej powraca się do tradycji, a nawet serwuje się inne gatunki ryb, raki oraz owoce morza.

W żłobie leży

Zwyczaj budowania w świątyniach szopek z postaciami Świętej Rodziny, aniołów, zwierząt, mędrców i pasterzy zawdzięczamy Włochom. Sięga on czasów średniowiecza. Już wtedy przy żłóbkach wystawiano jasełka. Do dziś najpiękniejsze są żłóbki neapolitańskie, sycylijskie i toskańskie. W Polsce w okresie świątecznym takie scenki ustawia się w niemal każdym kościele, jednak najbardziej podziwiane są wywodzące się ze sztuki ludowej szopki krakowskie. Tradycja ich wykonywania nie zanikła, w dużej mierze dzięki organizowanemu od 1937 roku Konkursowi na Najpiękniejszą Szopkę Krakowską.

Artykuł powstał we współpracy z Muzeum Archeologicznym w Poznaniu.

Czy wiesz, że…

Pierwsza gwiazdka pojawia się na niebie o różnych porach w różnych miejscach w Polsce. Najwcześniej, bo po 15.00, mogą jej wypatrywać mieszkańcy północnych regionów naszego kraju. Najpóźniej – w tym roku o 15.50 – zobaczą ją mieszkańcy Zielonej Góry.

Karp znany był w Polsce już w XII wieku, odkąd cystersi zaczęli zakładać pierwsze stawy hodowlane, jednak dopiero w PRL-u stał się podstawą świątecznej kolacji. Wiązało się to z łatwością hodowli tej niezbyt wymagającej ryby i jej dostępnością – była ona jedynym towarem dostarczanym do sieci Centrali Rybnej w okresie bożonarodzeniowym.

Gwiazdka przez cały rok

Chcąc poczuć atmosferę świąt, warto wybrać się do Nowej Dęby. Od 2012 roku znajduje się tu jedyne i pierwsze na świecie muzeum z opatentowaną nazwą: Muzeum Bombki Choinkowej. Założył je Janusz Biliński, właściciel Firmy Biliński, produkującej ozdoby choinkowe. Na niezwykłej wystawie zobaczymy kilka tysięcy szklanych ozdób zawieszonych na bożonarodzeniowych drzewkach. Część choinek przybrana jest tematycznie, np. w stylu amerykańskim, wiktoriańskim czy Halloween. Sporą część ekspozycji zajmują gabloty z wzorami ozdób produkowanych od lat przez Firmę Biliński. Wśród nich są misie, mikołaje, renifery, bałwanki, zwierzątka i wiele innych. Podczas zwiedzania poznamy proces powstawania i zdobienia bombek. W cenie biletu otrzymamy też bombkę z własnym imieniem. Co ciekawe, to wyjątkowe miejsce jest czynne przez cały rok. Więcej informacji na stronie muzeumbombki.pl.